ZIELONA NIEDZIELA POD PALMAMI

Zieleń, widzę zieleń!

Kolor ten powszechnie kojarzony z harmonią oraz właściwościami relaksacyjnymi, na mnie zawsze działał jak płachta na byka. Wywoływał u mnie złość a czasem nawet niepohamowaną agresję. Podobno w średniowieczu barwa ta symbolizowała zło, katastrofę a nawet była utożsamiana z samym diabłem.

Minęło parę lat, świat się zmienił, ja się zmieniłam, może uspokoiłam (prawdę mówiąc, nie sądzę :) ) i zieleń przestała irytować mnie  jak kiedyś. Często wręcz miewam chwile fascynacji będąc w otoczeniu, wypełnionym po brzegi różnorodnymi odcieniami turkusu, szmaragdu oraz limonki.

Zielona niedziela pod palmami

Niedzielny poranek powitał mnie nutką lenistwa, wyraźnym akcentem niezdecydowania i ogromną dawką zaskoczenia. W zasadzie nic nie wskazywało na to, że ten dzień zaliczę do tak cudownie spędzonych, spędzonych z wszechogarniającą zielenią. No cóż, wizyta w Palmiarni w Gliwicach okazała się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Niezwykły klimat tego miejsca całkowicie mnie uspokoił, zrelaksował i niesamowicie rozluźnił. W moim życiu nastąpił przełom, fotograficzny przełom. Uczucie zawstydzenia i zażenowania, które w chwilach pozowania do zdjęć w miejscach publicznych, wracało do mnie niczym bumerang, tym razem przepadło gdzieś w otchłani. I mam nadzieję, że już nie wróci. Zieleń jednak uspakaja ! 

Palmiarnia Gliwice IMG_3057

Palmiarnia Gliwice Palmiarnia Gliwice IMG_3165 Palmiarnia Gliwice IMG_3185 IMG_3182

fot. Rafał Malinowski          

Zieleń to też adrenalina! Przekonałam się o tym kibicując w barwach ŻKS ROW Rybnik. Piętnaście lat czekałam na ten moment, moment kiedy stanę na trybunach stadionu żużlowego i poczuję tą atmosferę, te emocje i euforię zwycięstwa. Marzenia się spełniają, czasem po prostu trzeba dłużej poczekać…. Cierpliwość popłaca :)

Niedzielna wizyta w mojej garderobie zakończyła się w stu procentach w sportowej stylizacji. Przede wszystkim postawiłam na wygodę i komfort. Niestety spora ilość tego typu odzieży znacznie utrudniała podjęcie decyzji. Postanowiłam nawiązać do koloru dnia. Szukałam długo, ale w efekcie znalazłam mój turkusowy t-shirt, który świetnie się uzupełniał  połączeniu z wstążeczkami upinającymi dwa dziewczęce kucyki. W ten sposób poczułam się o te piętnaście lat młodsza.

Palmiarnia Gliwice Palmiarnia Gliwice Palmiarnia Gliwicefot. Rafał Malinowski

t-shirt: Tom Tailor

Bluza: Tom Tailor

Trampki: Graceland

Żakiet: Reserved

Spodnie: Lee