ZABAWKA DLA DZIECKA CZYLI JAK USZCZĘŚLIWIĆ MALUSZKA


Zabawka dla dziecka, a co to ma ze mną wspólnego?

Lubię dzieci, to fakt. Unikam dzieci, to prawda. Cóż nic nie dzieje się bez przyczyny. Nie żebym, nie potrafiła się nimi zająć. Mam trójkę młodszego rodzeństwa brat o siedem lat młodszy, siostra o trzynaście lat młodsza i druga siostra o dwadzieścia dwa lata młodsza. Zawsze więc miałam kogoś kim mogłam się zajmować, z kim mogłam się bawić i czasem podenerwować. A może było na odwrót :) Więc co może powodować ten dystans pomiędzy mną a dzieciaczkami?

Z tęsknoty za Aniołkami

Pewnie znasz ten wielki, przeszywający każdy kawałek twojego ciała, ból, ból po stracie kogoś tak bardzo Ci bliskiego. Kogoś, kto był dla Ciebie powietrzem niezbędnym do życia. Teraz jest ci ciężko bo ten ktoś dawał Ci nadzieję i radość każdego dnia. A teraz tylko pustka pozostała. To osamotnienie dotyka nas tym bardziej, im bardziej ta osoba była nam bliska. Taka zależność. Ale chyba najtrudniej jest poradzić sobie ze stratą dziecka. Dziecka, które tak bardzo chcieliśmy chronić, dziecka za które oddalibyśmy życie. Niestety ja też znam to uczucie. I tęsknię za moim Aniołkami każdego dnia.

Nadzieja umiera ostatnia

Do dzisiaj nie wiem co to za uczucie we mnie siedzi. Boję się dzieci? A może nie mam ochoty spędzać z nimi czasu? A może mam żal do całego świata. Naprawdę nie mam pojęcia. Chyba raczej rana nie zabliźniła się jeszcze do końca. A może po prostu czekam na to swoje upragnione dzieciątko. Tak czekam, jestem pełna nadziei, że kiedyś się uda. Będę tulić w ramionach to upragnione, cudowne maleństwo i będę szyć przeróżne cuda dla mojej kruszynki . Wierzę w to, a nadzieja w całości wypełnia mnie.

Marzenia się spełniają

Tak spełniają się, trzeba tylko bardzo pragnąć ich spełnienia i wierzyć w nie. Wiele moich takich marzeń spełniło się. Mam cudownego męża, czasem denerwującego i ciągle żartującego, ale kochającego mnie. Prowadzę bloga, który daje mi spełnienie, a przy okazji tworzę różne rzeczy. Czasem tak kiepskie, że dostaję ciężkiego szału i lądują w najbliższym śmietniku, a czasem tak mnie zachwycają, że ciężko mi się z nimi pożegnać. I taki właśnie mój "uszytek" jakiś czas temu powędrował do małej, kochanej Oli. A ciocia się jej nie bała, wzięła odważnie na ręce i pokazywała rybki w akwarium. Normalnie sukces wszechczasów :)

Jak uszyć zabawkę dla maluszka

1. Wytnij kształt , który Cię interesuje,  wcale nie musi to być chmurka :) (jako materiał wykorzystałam filc)

IMG_8832

2. Wytnij literki. Ja wycięłam z aksamitu, wtedy niezbędnie jest odrzucenie materiału. Ja zastosowałam ścieg, bardzo gęsto szyty, podobnie jak ścieg rolujący. Kiedy nie masz możliwości obrzucenia materiału, użyj filcu, nie strzępi się tak bardzo jak aksamit, którego ja użyłam. Wycięte literki przypnij szpilkami do uprzednio wyciętej chmurki i zszyj na maszynie lub ręcznie.

IMG_8833 IMG_8836 IMG_8838
4. Teraz wszyj ściegiem zygzakiem, bądź ręcznie oczka i buźkę.

IMG_8840
5. Złącz razem dwa kawałki chmurki lewą stroną do lewej i połącz szpilkami. Od spodu chmury przypnij szpilkami rzepy, wkładając je pomiędzy dwa kawałki materiału chmurki. Użyj do tego tej szorstkiej strony rzepu. A miękkiej do przypinanych elementów. Tak aby dziecko bawiąc się odpiętą częścią zabawki, nie podrażniło sobie skóry. Zszyj za zewnętrznej stronie brzegi tkaniny ręcznie lub na maszynie ściegiem zygzak tak jak wcześniej. Pamiętaj, żeby nie zszywać do końca i pozostawić sobie miejsce, którędy włożymy wypełnienie. Ja do wypełnienia użyłam, jak zwykle tego z IKEA, przeznaczonego do poduszek. Poczytaj we wpisie JAK USZYĆ PODUSZKĘ NA RZEPY było o tym. Teraz możesz zszyć do końca.

IMG_8842 IMG_8843
6. Patrz, górna część już gotowa. Teraz możesz tworzyć zawieszki wg swojej inwencji twórczej. Ja zrobiłam taką oto sówkę.

IMG_8845
Do chmurki można dopinać wszystkie zabawki z domowej kolekcji, które będą nam łapać haczyki z rzepów.

IMG_8848 IMG_8849 IMG_8850 IMG_8851 IMG_8853 IMG_8854 IMG_8855

O rzepach raz jeszcze

Ostatnio potrzebowałam czarnego rzepu, na wczoraj. Pobiegłam do pasmanterii, w której się zaopatruje i szybko wzięłam co mieli. Teraz dopiero widzę kolosalną różnicę w jakości rzepów, tych z nolle, a innych. Sami zobaczcie. Te z Nolle są tak starannie wykonane, równiótkie i łatwo je odczepić, przy czym mocno się trzymają. Te inne to całkowite ich przeciwieństwo, a do tego wszystkiego nie są tak elastyczne i odkształcają się wrrrr.
 
1. Nolle
 
IMG_5071
 
2. Inne
 
IMG_5072

 

Podoba się ? Kto z Was zabiera się za szycie? W razie pytań wiecie gdzie mnie szukać :)

 


Jeśli spodobał Ci się artykuł, polub mnie na fejsie, i udostepnij ten wpis, bądź zapisz się do newslettera, znajdującego się po prawej stronie ekranu, zyskując tym samym, dostęp do niepublikowanych treści, konkursów i niespodzianek.

  • Paulina Mykacz

    ja też właśnie ostatnio wpadłam na to żeby samodzielnie uszyć jakąś zabawkę bo akurat chrześnica miała urodziny i pomyślałam że to dobra okazja żeby wypróbować swoje krawieckie umiejętności w tym zakresie, co prawda nie szyję może jakoś wybitnie bo dopiero trenuję się w części rzeczy i robię je po raz pierwszy (ostatnio udało mi się np. zrobić nerkę z przepisnaszycie) no ale przecież bez próbowania nie będzie sukcesów więc zabrałam się za coś na kształt Twojej chmurki i wyszło zupełnie zgrabnie, kolory u mnie trochę tylko bardziej szalone i jest zdecydowanie mocno różowo :D

  • Wystarczy odrobina chęci i powstają cuda :) Nie trzeba wydawać na nich kroci, skoro przy odrobinie wysiłku mogą powstać podobne, ale lepsze bo własne ;)