Posts Tagged ‘wyzwanie’

Wyzwanie #warkoczkażdegodnia – podsumowanie tygodnia

 

Wyzwanie #warkoczkażdegodnia 

Kochani moi. Wracam po małej przerwie. Zeszły tydzień w całości poświęciłam sobie i swojej rodzinie. Zatrzymałam się, przemyślałam wiele, wypłakałam, co wypłakać potrzebowałam. Była to dla mnie kolejna trudna próba. Ponownie z mojego życia odeszła na zawsze osoba, która była dla mnie kimś ważnym. Tym trudniej mi było ponieważ dzień jej ostatniego pożegnania, przypadł w pierwszą rocznicę śmierci mojej Mamy. W takich chwilach uważam, że trzeba powiedzieć sobie stop. Nawet jeśli kosztem miałoby być coś, na co wcześniej się pracowało. Systematyczność.

(więcej…)

Wyzwanie #familyphotoweek – podsumowanie tygodnia

 

Od dawna coś zmieniam, czegoś szukam, od nie dawna działam. Tymi działaniami są moje mini wyzwania, z których każde trwa tydzień. Dzisiaj pisząc podsumowanie pierwszego wyzwania, odkryłam swoją Amerykę. A w zasadzie dwie. Północną i południową. To by się zgadzało. Obie tak różne od siebie, że nie mogłam uwierzyć, że stanowią jedność w pewnym sensie. Jedna jak zima, zmęczona, smutna i przepełniona tęsknotą. Druga rozkwitająca, mająca wiarę i nadzieję, która dojrzała do tego żeby wziąć wszystko w swoje ręce. I tchnąć życie we wszystko co jest tego warte. Te dwa odmienne światy to…

 

(więcej…)

Postanowienia bardzo (nie) noworoczne

Postanowienia. Krótka historia o mnie. Szczęście.

Przekonania. To one nieraz sprowadzają na złe tory. To one nas ograniczają. To my je tworzymy. Na własne życzenie. Tak jak przekonanie, że postanowienia, to mogą być tylko noworoczne i zawsze niezrealizowane. Znasz  to? To drugie wskazał Mężozwierz, odpowiadając na pytanie, co ci się kojarzy z postanowieniami.

 

(więcej…)

#MyFirst7Jobs to początki kariery zawodowej Malinowskiej

#myfirst7jobs

 

Od pewnego czasu w świecie internetu, pojawia się to tu, to tam #MyFirst7Jobs czyli 7 pierwszych prac. Z chęcią czytałam o pierwszych zawodowych podbojach Blogerów. Kolejny raz te historie utwierdziły mnie w przekonaniu, że sukces osiąga się stawiając wiele małych kroczków. Tak sobie przeglądałam kolejne perypetie, kolejnych osób i w pewnej chwili poczułam impuls. Silny,bardzo silny. I właśnie pod jego wpływem macie możliwość poznać kilka moich przygód z przedsiębiorczością.

(więcej…)

Mój plan na rok 2016! Z dużym uśmiechem

 

Ten rok rozpoczęłam z uśmiechem na twarzy. Po części była to zasługa towarzystwa, z którym powitałam ten nowy nieznany ląd, ale przede wszystkim mojego nastawienia, chęci połykania jak największej ilości szczęścia i spełnienia. Trudno to osiągnąć wygrzewając razem z psem kanapę. No dobra, od czasu do czasu, to też wprawia w błogostan. A szczególnie wtedy kiedy do łapek wpadnie kawałek kartki, notatnik czy obgryziony przez psiaka-łobuziaka (czyt. Melisa) terminarz. Warto ten czas poświęcić na planowanie. I tak w końcu zrobiłam i Ja.

 

(więcej…)

1 2