Posts Tagged ‘ryłko’

ZIELONA NIEDZIELA POD PALMAMI

Zieleń, widzę zieleń!

Kolor ten powszechnie kojarzony z harmonią oraz właściwościami relaksacyjnymi, na mnie zawsze działał jak płachta na byka. Wywoływał u mnie złość a czasem nawet niepohamowaną agresję. Podobno w średniowieczu barwa ta symbolizowała zło, katastrofę a nawet była utożsamiana z samym diabłem.

Minęło parę lat, świat się zmienił, ja się zmieniłam, może uspokoiłam (prawdę mówiąc, nie sądzę :) ) i zieleń przestała irytować mnie  jak kiedyś. Często wręcz miewam chwile fascynacji będąc w otoczeniu, wypełnionym po brzegi różnorodnymi odcieniami turkusu, szmaragdu oraz limonki.

(więcej…)

CZARNO-BIAŁY RYTM BICIA SERCA czyli pikowana spódnica

Czarno-biały rytm bicia serca… czyli pikowana spódnica

Gdyby moje życie było czarno-białe, na pewno byłoby mniej skomplikowane i bardziej zrozumiałe dla mnie samej, jak i dla innych, ale jedno jest pewne, bez wątpienia nie byłoby tak interesujące i intrygujące.

Ktoś powiedział: „Idąc po prostej drodze, najczęściej pokonujemy ją zygzakiem” i zapewne nie miał na myśli, stanu po spożyciu pewnych substancji… Wielokrotnie dochodziłam do wniosku, że życie jest na tyle proste, na ile sobie je komplikujemy. Ja już osiągnęłam stopień mistrzowski w dziedzinie gmatwania i utrudniania :)
Od dzisiaj komplikowaniu mówimy stanowcze NIE!

(więcej…)

GRZECZNA CZY NIEGRZECZNA STYLIZACJA – SPÓDNICA DIY

Ostatnimi czasy byłam bardzo niegrzeczną dziewczynką, zaniedbałam trochę bloga i od dłuższego czasu nie pojawił się na nim ani jeden wpis. W związku z tym dręczyły mnie wyrzuty sumienia i postanowiłam odnaleźć w sobie na chwilę tą grzeczną dziewczynkę.

Ci, którzy mnie znają wiedzą … Ci, którzy jeszcze nie mieli tej sposobności zaraz odkryją to co sprawia mi przyjemność i wywołuje uczucie satysfakcji. Można by nazwać mnie prawdziwym poszukiwaczem skarbów :) a to miejsce, które odwiedzam prawdziwym Sezamem… Mowa oczywiście o bardzo popularnych sklepach z odzieżą używaną tzw. Second Hand (np. polularna BIGA). Do niedawna nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo są one oblegane i jak wiele można tam znaleźć „perełek”…  

(więcej…)