Posts Tagged ‘dzieci’

23 POMYSŁY NA ZABAWKI DIY

zabawka diy

 

Odkąd postanowiłam na dobre rozwijać swoją pasję (czyt. fotografia szczególnie ta dziecięca), pustka w szufladzie DZIECI, w której od dłuższego czasu zbierał się tylko kurz i bezsilność, zaczęła się wypełniać. Moja samoocena i pewność siebie zaczęła wzrastać niczym młody pęd na wiosnę. Ten czas to chyba wiosna mojego życia. Kiedyś na każdym kroku unikająca jakiegokolwiek kontaktu z dziećmi, dzisiaj bawiąca się z nimi i fotografująca je. Lęk przed dzieciakami odchodzi w niepamięć. A fotografia z dnia na dzień rozwija się i zwiększa potrzeby. Potrzeby na wiedzę, jak również na akcesoria tak ważne w fotografii.

 

(więcej…)

JAK FOTOGRAFOWAĆ DZIECI – PORADNIK DLA POCZĄTKUJĄCYCH

 

Pamiętam ten dzień kiedy postanowiłam zainwestować w prawdziwą, dobrą lustrzankę. Zanim jednak doszło do jej zakupu, przeczytałam chyba z milion poradników, przejrzałam bilion stron i srilion blogów. Głowę od tego miałam tak wielką, aż bałam się wejść na wagę i sprawdzić ile kg mi przybyło od tego. Jakby tego było mało, ktoś zaproponował mi, żebym porobiła kilka zdjęć na próbę, jego aparatem. Lustrzanką rzecz jasna. Wtedy do całej mieszanki różnych uczuć, dołączyły te bezpośrednio związane z lękiem. Wydawało mi się wtedy, że lustrzanka gryzie, parzy albo może i połyka w całości. Nawet nie wiedziałam jak ją do ręki wziąć. Dzisiaj już wiem…, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Wystarczy się przełamać , ćwiczyć i eksperymentować. A dobre zdjęcia można zrobić nie tylko lustrzanką, a nawet na początku lepiej, żeby to właśnie nie była lustrzanka.

 

(więcej…)

BLIŹNIACZE RÓŻOWE SPOTKANIE – MASKOTKI DIY

Pamiętacie post z facebooka ?

„Dzisiejszy dzień mogę zaliczyć do podwójnie udanych. Podwójna praca wykonana, podwójne zadowolenie osiągnięte Więcej zdradzić nie mogę… niebawem wszystko ułoży się w jedną całość….”

Poranek obudził mnie blaskiem promieni słonecznych wpadających wprost na moje policzki, ich rozgrzewająca moc sprawiła, że na moich ustach pojawił się nieśmiały, rozmarzony uśmiech. Dotarło wtedy do mnie, że to nie będzie zmarnowany dzień. Powoli wstawałam z łóżka chcąc jak najdłużej nacieszyć się każdym promykiem tego magicznego światła, które dodaje mi tak wiele energii.

(więcej…)