PODSUMOWANIE ROKU 2015

podsumowanie 2015

 

Nawet nie wiem jak to się stało, że rok 2015 można zamknąć w terminarzu i schować gdzieś głęboko w szafie, albo w najbardziej oddalonym punkcie piwnicy, tam gdzie nawet mysz nie zagląda. A może nawet, kiedy przyjdzie większy chłód, schować w piecu, którego ciepło mile ogrzeje rok 2016.

Długo zastanawiałam się, czy mam zebrać cały ten miniony rok razem i podsumować. Czy warto? Czy ktoś chce to w ogóle czytać? I doszłam do wniosku, że w najgorszym razie przeczytam go tylko ja. Jednak myśląc dalej, a ostatnio koncentracja płata mi figle, stwierdziłam, że powinnam jednak bardziej uwierzyć w swoje możliwości, a jeszcze bardziej zaufać opiniom moich czytelników.

W blogowaniu magiczne, zadziwiające, a nawet zaskakujące jest to, że ktoś lubi czytać nasze teksty. Może wydawać się banalne, ale kiedy słyszy się z ust wielu czytelników, bądź czyta w komentarzach, czy prywatnych wiadomościach, pochwały i ogólny podziw, to od środka wypełnia energia. I to ona właśnie jest magiczna. To nic innego jak miód na serce moje. Bardzo Wam dziękuję za każde miłe słowo, za każdą dobrą radę i uwagę. Dzięki!

 

 

MÓJ ROK W KOLORACH

To był naprawdę kolorowy rok. Paleta barw mojego życia, osiągnęła poziom nasycenia maksymalny. Wiele się zmieniło. A nawet co więcej, co chwila zmieniało. Zaskakiwało i zadziwiało. Przede wszystkim jednak zmieniło mnie. I ja sama poza czarnym i białym, zaczęłam odkrywać wiele innych odcieni życia. Czasem pięknych, czasem smutnych. Pozwoliłam im być, przeżywać je, czuć je. I to jest niesamowite. Właśnie dla tego ten rok muszę podsumować kolorystycznie z wielką ilością zdjęć. A będzie ich tutaj naprawdę sporo ;)

No dobra, nie zanudzam już Was moimi wywodami. Zabieram się zatem do roboty, bo podsumowanie roku 2015 samo się nie napisze. Tylko jeszcze zgarnę sok, który Mężozwierz właśnie przygotowuje. Nie wytrzymam tutaj kiedy z kuchni dobiegają tak intensywne zapachy pomarańczy. Ooo nawet sam mi przyniósł ;)

 

PODSUMOWANIE ROKU 2015

NAJBARDZIEJ POPULARNE WPISY 2015

szycie szpilki na betonie

 

  1. Jak nauczyć się szyć – coś dla bardzo początkujących fanów maszyny do szycia. 
  2. Jak uszyć zazdrostki – czyli szyjemy krok po kroku dekoracje okien.
  3. Jak zmienić swoje życie – 15 punktów na drodze do zmian.
  4. Gdzie kupować z Chin – może czasem lepiej kupić bez pośredników :P
  5. Jak odnowić meble – drugie życie komody, wszystko opisane krok po kroku.

 

Najbardziej popularna kategoria to oczywiście Szycie i DIY, co rzecz jasna jeszcze bardziej utwierdza mnie w tym, że warto to miejsce rozwijać. Pięknie!

 

 

NAJPOPULARNIEJSZE ZDJĘCIA NA INSTAGRAMIE

Chociaż w ostatnim czasie trochę mojego Instagrama zaniedbałam to z pewnością w nowym roku nadrobię zaległości. Póki co jestem pełna sił i budzę się z zimowego snu, a  może brzuszkowego. Z wszystkimi nie wtajemniczonymi w tamte poczynania, widzę się na Insta ;)

 

szpilkinabetonie instagram 2015

 

 

TROCHĘ W LICZBACH

Końcówka roku zaskoczyła mnie najbardziej. Odnotowałam wtedy znaczny skok w statystykach. A wpis Jak zrobić bombki ze wstążek, był po prostu strzałem w  dziesiątkę.

W zasadzie już sama zmiana domeny i nazwy bloga, co miało miejsce w maju, jak widać na wykresie, miała znaczący wpływ na statystyki. To był kolejny strzał w dyszkę.

statystyki szpilkinabetonieOgółem bloga odwiedzono 200 tys. razy. Z czego ponad połowa to już nową domeną szpilkinabetonie.pl

Na Instagramie moje zdjęcia uzyskały ponad 3500 lajków. To dla mnie też spora liczba. Jednak w tym roku chcę więcej i więcej. A co, zachłanna jestem :P

W roku 2015 86% czytelników to kobietki. Czy to kogoś dziwi?

Najwięcej osób na bloga, sprowadziło hasło wpisane do wyszukiwarki, a mianowicie bombki ze wstążki.

Od zmiany domeny i niestety musu utworzenia nowego fanpage, w ciągu pół roku liczba fanów przekroczyła 500.

 

 

CO ZREALIZOWANE

A teraz przyszedł czas na najtrudniejszy etap. Konfrontacji z rokiem poprzednim. Pamiętacie Alfabet Świadomości – podsumowanie z roku 2014. To patrzcie co udało mi się zrealizować. Łapcie kilka takich najważniejszych punkcików.

 

G jak głód.

Oj to był rok kiedy pozwalałam sobie na to i owo. Zazwyczaj zdrowe i smaczne. Po prostu stałam się ważniejsza dla samej siebie i zaczęłam jeszcze bardziej dbać o swoje zdrowie, zarówno fizyczne jak i psychiczne.

pyszne jedzenie

 

S jak smile.

Tak, myślę, ze w tym roku dużo się uśmiechałam. Bawiłam, szalałam i nie żałowałam sobie. Zmieniłam się, pokochałam siebie i w pełni zaakceptowałam. Jeszcze wiele zmian przede mną, ale to co osiągnęłam to już moje, na zawsze!

jak być szczęśliwym

 

W jak wakacje.

W prawdzie takich dwutygodniowych, z prawdziwego zdarzenia wakacji w minionym roku niebyło. Oj w tym też nie będzie, ale o tym później. Jednak miałam takie chwile, ze mogłam zapomnieć o całym świecie i bawić się i bawić.

Góry, Morze, Mazury, Kraków…

wakacje szpilki na betonie

 

 

NAJLEPSZY PRZYJACIEL

W domu zagościł na stałe mały, włochaty łobuz, o zwodniczej nazwie Melisa. Paradoks tego zdarzenia oczywiście musi być. Ja chciałam psiaka, prosiłam, prosiłam i wyprosiłam w końcu, a ona woli Pana Mężowierza ;)

Patrzcie tylko jak codziennie na niego czeka (środkowe zdjęcie), kiedy przychodzi pora powrotu Mężozwierza z pracy! Franca mała!

Ale i tak warto mieć psa. Dlaczego? Wpadnij tutaj koniecznie.

przyjaciel pies

 

 

NR 1 ROKU 2015

Najważniejszą, najbardziej zaskakującą i wzruszającą chwilą minionego roku, była ta, w której zobaczyłam na teście te dwie upragnione kreseczki. Zanim jednak je zobaczyłam, na blogu pojawił się bardzo popularny wpis Ile kosztuje niepłodność i jak sobie z nią radzić. Wszystkim starających się, polecam przeczytać, a później uwierzyć w cuda, bo te się zdarzają. Jestem tego najlepszym przykładem!

maluszek

 

Na koniec uchylę jeszcze rąbka tajemnicy w sekretnej sprawie. Niebawem będzie więcej szycia, więcej projektów i bardziej przedsiębiorczo ;)

O tym za jakiś czas napiszę więcej. Tymczasem biorę się ostro do roboty. Póki maluszek w brzuszku pozwala ;)

A jak u Ciebie minął ubiegły rok? Jakie plany masz na ten nowy 2016? Będzie spokojny czy raczej pracowity?