Mój plan na rok 2016! Z dużym uśmiechem

 

Ten rok rozpoczęłam z uśmiechem na twarzy. Po części była to zasługa towarzystwa, z którym powitałam ten nowy nieznany ląd, ale przede wszystkim mojego nastawienia, chęci połykania jak największej ilości szczęścia i spełnienia. Trudno to osiągnąć wygrzewając razem z psem kanapę. No dobra, od czasu do czasu, to też wprawia w błogostan. A szczególnie wtedy kiedy do łapek wpadnie kawałek kartki, notatnik czy obgryziony przez psiaka-łobuziaka (czyt. Melisa) terminarz. Warto ten czas poświęcić na planowanie. I tak w końcu zrobiłam i Ja.

 

Jak dziecko we mgle błądziłam przez ostatnie miesiące. Najczęściej przez krainę snów. Jaka ciąża może być męcząca wiedzą tylko te, które tego pięknego stanu doznały. Zmęczenie, nudności, zmęczenie, zmęczenie i na dodatek jakby tego było mało zmęczenie, ale przede wszystkim przeogromne szczęście. Tak mogę opisać moje życie w kilku ostatnich miesiącach. Teraz kiedy zmęczenie zmalało do zmęczenie, zmęczenie, ostro zmotywowana chcę wypełniać kolejne punkty z mojej listy. Jak będzie czas pokaże. Jednak wiem jedno i to jest pewne na sto sriliardów procent. Bez planu, nie zrobię na pewno nic.

 

MÓJ PLAN NA ROK 2016

 

1. Przedsiębiorczo – jak na ironię losu, prowadzę blog o szyciu, tworzeniu, kreatywności, jednak brakuje mi wiary w moje siły. Stale, jak mantrę powtarzam sobie, że jestem za słaba, jest ktoś lepszy, nie dam rady. Znasz to! W Twojej głowie też kłębią się te wyniszczające myśli? Może nie jestem sama. A może nadszedł czas, aby postukać się po głowie, oblać kubkiem zimnej wody, a jak nie pomoże to i wrzątkiem. Powiedzieć w końcu SPRÓBUJ, PRZESTAŃ BAĆ SIĘ PORAŻKI!

To jest ten czas kiedy ja mówię DOŚĆ!

Jeszcze trochę tajemniczo w związku z moją, jak już wiadomo "szyciową" biznesową przygodą, ale mam prośbę cenną na wagę złota. Kliknij i wypełnij pięciosekundową ankietkę, jakże mi pomocną.

ANKIETA

2. Fotograficznie – chcę robić znowu zdjęcia. Zaniedbałam się w tym temacie absolutnie. A sesje dzieciaczków poszły całkowicie w odstawkę. Zmęczenie zwięło górę. Do tego wszystkiego nie czuję się teraz na siłach, żeby organizować sesje zdjęciowe. Kiedyś do tego wrócę. Teraz muszę odpuścić, chcę odpuścić. To nie znaczy jednak, że aparat będzie leżeć i kwiczeć gdzieś na dnie szuflady. Zamierzam go wykorzystać do cna. Przede wszystkim jednak chcę postawić na jakość robionych zdjęć. Będzie sporo nauki!

 

3. Z miłością – to uczucie od czubka głowy do samych koniuszków palców u stóp, wypełnia mnie od pewnego czasu. Odkąd w moim brzuszku zamieszkała Karolinka, miłość nabrała nowego znaczenia. Pod moim sercem rozwija się ktoś tak ważny, że wszystkie inne punkty przestają mieć jakąkolwiek wartość. Ktoś tak bardzo oczekiwany. Po prostu najważniejszy na świecie. Taki mały człowieczek, który co chwila daje o sobie znać, pukając mnie stópką tu i ówdzie. Jakie to przepiękne uczucie…

Punkt trzeci tym razem stoi na czele wszystkich innych.

PS. Teraz na blogu oczekujac.pl będę stałym czytelnikiem, z pewnością!

 

4. Blogowo – zaparłam się, uparłam i nie popuszczę. Chcę to miejsce rozwijać. Chcę aby systematyczność była jego dewizą. Planować, publikować i spełniać się. No chyba, że zmęczenie mnie dopadnie. A jednak nie! Planować i być przygotowanym na zmęczenie ;)

Rozwijać bloga to znaczy iść w prawidłowym kierunku. Wypełnij poniższą mini ankietkę i sprowadź mnie na dobrą drogę ;)

ANKIETA

5. Kulinarniepysznie i zdrowo jeść, czyli to co Tygryski lubią najbardziej. A do tego poznawać smaki świata. Chciałabym wprowadzić cykl kulinarnych wpisów, gdzie przeplatałyby się smaki całego świata. Piękne zdjęcia, pyszne potrawy, coś czego jeszcze nie było mi dane przygotować. Dam radę. Zobaczymy. Kuchni drugi raz nie spalę. Tak spaliłam kiedyś, ale tylko trochę! Ach te frytki! To co ruszamy kulinarnie?

 

6. Minimalistycznie – myślę, że ogarnę ten temat z Simplicite.pl. Lubię minimalizm, niestety nie zawsze on lubi mnie. Czas na nową obustronną przyjaźń!

 

Myślę, że ten rok będzie dla mnie po brzegi upchany w nieodkryte, nieznane czynności. Będzie pięknie, pozytywnie i odkrywczo. Nie chcę więc narzucać na siebie więcej niż potrafiłabym unieść. Czy dam radę odhaczyć po kolei każdy punkt. Zobaczymy. Trzymajcie kciuki!

 

No dobra a Ty jakie masz plany, postanowienia? Jeśli jeszcze nie masz żadnych to do roboty. Rok się sam nie zaplanuje. A to może być najlepszy rok. Wszystko zależy od Ciebie!

 

  • Ambitnie :) Trzymam kciuki za Twoje postanowienia.

  • Ja uwielbiam planować, robić podsumowania. Chcę się rozwinąć w kwestii fotografii :)

    • Ja jeszcze raczkuję w planowaniu, ale wiem, ze kiedy planuję to wszystko wydaje się być łatwiejsze ;)

  • Powodzenia w realizacji postanowień. Ja również mam w planach rozwijać blog i zacząć wreszcie zdrowo się odżywiać .

  • Nr 2 powinien znaleźć się również na mojej liście :)
    Tobie życzę realizacji założonych celów, a przede wszystkim samych sukcesów w biznesie :)

  • Trzymam kciuki za dobre rozwiązanie no i za Twoje postanowienia!

  • Zofia

    Mocno, gorąco ściskam kciuki. Niech Ci wszystko się uda wypełnić!
    Ja w planach mam naukę szycia :) Teraz właśnie rozglądam się za maszyną, ale jaką wybrać. kompletnie już zgłupiałam w tym temacie ;)

    • Wybór maszyny to naprawdę nie łatwe zadanie, wiele zależy od tego co będzie na niej szyte. Świetnie, że planujesz naukę szycia. Na pewno warto!