MAGIA ŚWIĄT – TROCHĘ DIY, TROCHĘ KUCHNI, TROCHĘ WSPOMNIEŃ

 

Magia świąt okiem małej dziewczynki?

Kiedy byłam małą dziewczynką, cały grudzień był dla mnie wyjątkowym miesiącem. Mogę powiedzieć, że wtedy czułam swoją magię świąt bardzo wyraziście….. Z początkiem tego ostatniego, przedziału czasowego roku, kiedy nadchodził zmierzch, a zimne, rześkie powietrze, ocieplał klimat palących się lampionów, mała, zadziorna Patrycja ze zniecierpliwieniem biegła na pierwsze tegoroczne roraty. Każdego dnia, ogłaszano zagadkę konkursową. Patrycja, aż trudno w to uwierzyć, z determinacją i zaangażowaniem, każdego dnia brała, udział w tym konkursie i z nadzieją na wygraną wstawała całkiem z rana, oczekując na zmierzch. Przyszedł dzień, w którym wygrana trafiła do jej rąk. Jakież szczęście gościło na jej twarzy i chociaż nagrodą była figurka zabierana do domu na jeden dzień, Patrycja była z tego tak dumna, że wspomnienie o tym zostało do dziś.

***

Patrycja podobnie jak niejedna mała dziewczynka, uwielbiała otrzymywać prezenty. W związku z tym, kiedy 6 grudnia, przeczytała gdzieś, że w Domu Kultury św. Mikołaj, rozdaje prezenty, pobiegła z szybkością Dreamlinera, żeby ją też mógł obdarować, ten stary Pan z nadwagą i kłującą brodą. Wracając do domu oczywiście podjadała, znajdujące się w paczce słodycze, podobnie jak na Wielkanoc z koszyczka, czy w każdy inny dzień roku, kiedy znajdowała ukryte słodkości w np. szafce z firanami. Dla niej nawet sejf nie byłby przeszkodą, a jej mama doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Jednak zawsze nieudolnie, starała się ukryć przed małą Patrycją, jakieś słodkie czary mary.

***

Patrycja jak powyżej zostało ujawnione, uwielbiała przyjmować podarunki i kiedyś jakimś zrządzeniem losu pod jej choinką, znalazły się dwie te same lalki barbie, nie zniechęciło jej to, aby obie po pewnym czasie zepsuć :) Prawdę mówiąc, jedną z nich jej mama, długo starała się uchronić przed mackami małej córki. Niestety również bez powodzenia. Na małą Patrycję po prostu nie było sposobu, chuligan nad chuligany.

***

Jednak pomimo wszystko mała Patrycja, miała dobre serce i bardzo kochała swoją mamę. Dlatego też niesamowicie, lubiła jej robić prezenty. Pewnego razu będąc  na zakupach przedświątecznych, w pobliskim sklepie o przewrotnej nazwie "Sam", stało się coś niewiarygodnego. Do stojącej i liczącej grosiki w portfelu, Patrycji podszedł, określając go bardzo łagodnie, Pan na bardzo chwiejnych nogach. Patrycja nie wiedzieć czemu, trochę się go przestraszyła, kiedy zaczął ją wypytywać, o to czego szuka w tym sklepie. Bardzo niepewnym głosem odpowiedziała, że szuka prezentu dla mamy. Wtedy z pomocą przybyła ekspedientka, zachęcając mężczyznę, aby kupił małej Patrycji prezent,dla jej mamy. Ten zaś bez wahania zrobił to. W ten sposób modny jak na tamten czas, komplet szklanek z czerwonymi, plastikowymi koszyczkami, znalazł się pod świąteczną choinką. Kilka lat później jak na łobuza przystało, nieco większa już Patrycja potłukła cały komplet…

Wiele by można pisać o przygodach małej Patrycji. Za pewne miejsca na blogu by nie starczyło. Może kiedyś o tym napiszę książkę. Wiele osób mi to sugeruje, kiedy opowiadam im o przygodach z dzieciństwa. Niebawem nowy rok, to i nowe wyzwania, możliwe, że jednym z nich okaże się właśnie to powyższe.

Z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia, chcę Ci życzyć siły i zdrowia do podejmowania  wyzwań. Wytrwałości w ich wypełnianiu i satysfakcji z realizacji. Wesołych Świąt!

Z tejże też okazji poniżej garść inspiracji i mój znakomity przepis na pierniki.

stroik świąteczny na drzwi

IMG_5756

bombka ze wstążek srebrna

 

Pierniki bezglutenowe… niebo w g… w ustach

Składniki:

– 250g mąki gryczanej

– 100g mąki ryżowej

– 100g mąki jaglanej

– 3 jajka

– łyżeczka sody oczyszczonej

– 100g masła

– 180g cukru

– laska wanilii

– cynamon, kardamon, pieprz, gałka muszkatołowa

– ok. szklanki zmielonych orzechów

– szczypta soli

Masło rozpuścić w rondelku, dodać cukier i zawartość laski wanilii. Do suchych produktów dodaj roztrzepane jajka, przyprawy wg uznania ( cynamonu min łyżeczkę). Zagnieć ciasto i włóż do lodówki na godzinkę. Rozwałkuj, foremkami powycinaj kształty i piecz w 180 stopniach 8min. GOTOWE!

świąteczne pierniki

pierniki bezglutenowe

ciastka korzenne

IMG_6101

  • Te inspiracje to poziom zdaje się zaawansowany ;) Na szczęście pierniczka są w moim zasięgu :) Piękne zdjęcia!
    Daria