KOSMETYKI NATURALNE I MÓJ PIERWSZY RAZ

 

Poranek dzisiaj powitał mnie ciepłym, opadającym na moją twarz słońcem. Nie za gorącym, bardzo przyjemnym i wywołującym ekscytację. Pomyślałam to musi być piękny dzień. Nawet wstając o 7:00. To nieprawdopodobne ale, wczoraj już od 5:00 wyskoczyłam z łóżka jak torpeda i byłam przepełniona energią… Co się ze mną dzieje? Myślę, że to wszystko napędza chęć zmiany swojego życia, na lepsze, ciekawsze i szczęśliwsze. A ciągła irytacja i gniew, dochodząc do maksymalnego poziomu, spowodowała u mnie wielki wubuch, przełomowy . Na szczęście tych odczuć akurat już dziś się wystrzegam … bez nich jest lepiej!

Ostatnio pomimo wielu przeciwności, staram się zachować uśmiech na twarzy i działać. Mam plan i staram się go wypełniać! W jednym z ostatnich wpisów NIE WSTYDŹ SIĘ SWOICH PLANÓW I NIE WMAWIAJ SOBIE, ŻE NIE POTRAFISZ, napisałam o nich. Normalnie nie wierzę, przełamałam się i wprowadzam je w życie. Ty też możesz! wystarczy uwierzyć w siebie.

Mój pierwszy raz!

Jak mało pewna siebie byłam, widzę dopiero teraz. Na szczęście splot tak niefajnych wydarzeń, kopnął mnie w tyłek, tak jakbym miała na plecach napisane "Kopnij mnie". Aż się prosiło, żeby to zrobić. Uderzenie było tak silne, bolesne i irytujące, że postanowiłam w końcu robić to, co sprawia mi tak wiele przyjemności. FOTOGRAFIA!

Od czego zaczynam?

Dałam ogłoszenie na  OLX-ie, że chętnie zrobię zdjęcia, za możliwość ćwiczeń i utworzenia sobie portfolio! W ciągu kilku dni zgłosiły się dwie osoby, a jedną, brzuszkową sesję mam już za sobą. Życie jest piękne, kiedy tego chcemy!

Zobaczcie efekty mojej sobotniej zdjęciowej wyprawy.

 

IMG_8950 IMG_8818 IMG_8811 IMG_8779

 

I jak Wam się podoba moja pierwsza zdjęciowa sesja?

Ale właściwie dzisiaj nie o tym.

 

Kosmetyki naturalne!

Jakiś czas temu firma Be Organic, poprosiła mnie o przetestowanie, któregoś z ich produktów. Myślałam i myślałam, miałam obawy, w końcu nie jestem ekspertem w tej dziedzinie. W końcu jednak postanowiłam się zgodzić. Jestem kobietą, kosmetyków używam i bez nich nie wyobrażam sobie życia. Niektóre były prawdziwym niewypałem, niektóre natomiast na stałe zagościły na mojej półce.

Z natury jestem osobą raczej wymagająca, o bardzo wrażliwej skórze i nie lubiącej byle czego, co też popchnęło mnie w kierunku przetestowania. Firma pozwoliła mi na wybór, któregoś kosmetyków z ich oferty. Postanowiłam wziąć taki kosmetyk, który jako produkt innych firm bardzo mnie zawiódł i po prostu przestałam używać tego typu produktów.

 

IMG_8976

 

Mleczko do demakijażu firmy Be Organic

Taaak mleczka innych firm to dla mnie katastrofa. Dlatego też postanowiłam, postawić tejże firmie prawdziwe wyzwanie. Moje sceptyczne nastawienie na pewno im go nie ułatwiło.

Na pierwszy rzut zaczęłam studiować skład produktu. Jako laik w tym temacie, wcale nie przychodziło mi to łatwo. Poświęciłam temu prawie dwie godziny! Gdyby nie kawa, poległabym ;)

I co wyczytałam?

Na pewno większość składników jest pochodzenia naturalnego. Czy faktycznie te 99%. Nie wiem, nie przeliczałam. Pozostało mi uwierzyć na słowo, dlatego też postanowiłam wypróbować na mojej bardzo wrażliwej skórze. Ona mi wiele o tym kosmetyku powie.

Jedynym zastrzeżeniem co do składu mógłby być benzyn alkohol. Ponoć może wywoływać zaskórniki. Czy wywołuje, myślę że to kwestia bardzo indywidualna jednak. Pozostawiam do rozpatrzenia Wam czytelnikom.

 

Więc jak to jest z tym mleczkiem do demakijażu?

Poza tym jednym kontrowersyjnym składnikiem, mleczko okazało się świetnym produktem. Sama w to uwierzyć nie mogłam. Naprawdę.

Zapach łagodny, jeśli tylko nim miałabym się sugerować przy zakupie, na pewno kosmetyk wylądowałby się w koszyku.

Konsystencja, ani nie za gęsta, ani nie za wodnista.

Na pewno nie warto na płatek kosmetyczny brać za dużo mleczka. U mnie to spowodowało zaklejenie oczu ;) Cóż tu akurat moja wina…

Bardzo spodobał mi się projekt graficzny opakowania. Prosty, ale z pewną dawką ekskluzywności. Szarość opakowania, na pewno będzie sprawiała, że kosmetyk będzie wyróżniał się na tle innych. A ja po prostu jestem estetką i zwracać na takie aspekty uwagę.

Natomiast jeśli chodzi o spodziewany efekt, z całą pewnością osiągnęłam go. Na rzęsach nie pozostaje ani grama tuszu, a reszta makijażu ze skóry też jest usunięta. Miałam takie wrażenie, jakby mleczko pochłaniało do siebie całe te zabrudzenia. To moje takie bardzo subiektywne odczucie.

Nie wiem, a może już nie pamiętam jak jest norma zużycia płatków kosmetycznych, przy użyciu mleczek do demakijażu, ale przy mleczku firmy Be Organic średnio pięć wykorzystywałam.

Podsumowując, z całą pewnością mogę polecić ten produkt!

Po prostu sama spróbuj!

 

Moje wielkie odkrycie

W zasadzie to nie wiem czy tak do końca moje. Pamiętacie mój ostatni projekt "szyciowy". Kiedy to moja przyjaciółka poprosiła mnie o uszycie lalki Elsy. Dała mi głowę, taką kupioną do czesania i tkaniny. A miałam z tego stworzyć lalę. Powiem Wam udało mi się i byłam bardzo, bardzo zadowolona z efektów. Chociaż miałam, kilka takich momentów zwątpienia.

IMG_8551 IMG_8556 IMG_8558

 

Dobra bo znowu schodzę na poboczny temat ;) No cóż po prostu lubię dużo gadać. Prawdę mówiąc nie zawsze mi to na dobre wychodzi ;)

Kiedy moja przyjaciółka przyjechała odebrać zamówienie, jak zwykle musiała coś wymyślić. W podziękowaniu za moją pracę wręczyła mi coś co później mnie po prostu oszołomiło. Ona chyba nigdy nie zrozumie, że ja dla niej robię coś tylko z czystej przyjemności, a najlepszą zapłatą jest uśmiech na jej twarzy ;)

 

Cóż takiego dostałam?

Żel oczyszczający do twarzy firmy BIOLIQ z nakładką silikonową, służącą do masażu i zmywania twarzy. Co więcej u mnie również działa jak peeling. Skóra jest idealnie gładka. Ostatnio byłam już tak poirytowana tym, że kiedy nałożę podkład na twarz, to szczególnie na czole, widać malusienkie kawałki skóry lekko odstające. Wyglądało to okropnie. Jakbym miała łuski. Żaden peeling mi nie pomagał. A wystarczył żel z silikonową nakładką. Nie do wiary!

Powiem Wam, że teraz muszę wyszukać jakiś rewelacyjny krem do twarz intensywnie nawilżający i jestem ustawiona ;)

 

IMG_8975 IMG_8978

 

Teraz moje trzy kroki do pięknej twarzy:

1. Demakijaż mleczkiem Be Organic.

2. Zmycie i wymasowanie twarzy żelem Bioliq z nakładką.

3. Intensywne nawilżenie.

A Ty jak dbasz o swoją skórę? Kurcze może polecisz mi jakiś rewelacyjny krem do twarzy?


 

Bardzo popularne wpisy, koniecznie zajrzyj do nich:

  • Cieszy mnie to bardzo, w planach już kolejne sesje ;)

  • Ja jestem na etapie próbowania pielęgnacji olejami. Ostatnio stan mojej skóry znacznie się pogorszył, a im więcej nawilżam kremami (mam suchą skórę), tym więcej niedobrych rzeczy się pojawia.
    Świetnie, że szukasz nowych możliwości! Trening czyni mistrza. :)

    • Ja trochę też poprawiłam stan skóry dietą. W zasadzie mam wrażenie, że w tym tkwił zasadniczy problem, ale Bioliq na przykład fajnie wygładza moją skórę, a tegto na pewno mi potrzeba ;)

  • Marysia K.

    Jak na pierwszą sesję zdjęcia naprawdę dobre. Nie jestem ekspertem, ale mi się podobają. Zaciekawił mnie ten Bioliq ;)