JĘZYK NORWESKI – MOJE WYZWANIE

Język norweski – moje wyzwanie

Pewnie się zastanawiasz dlaczego postawiłam sobie za cel takie wyzwanie. Podstawą tego wyzwania na pewno, jest wpis EMIGRACJA CZY TO MA SENS? Jeśli jeszcze ten artykuł nie znajduje się na liście przeczytanych, koniecznie musisz to nadrobić. To on stał się inspiracją. Czy to znaczy, że zdecydowałam się na emigrację?

Cóż być może Cię rozczaruję, ale póki co, emigracja nie wchodzi w rachubę. Nie znaczy to jednak, że całkowicie wykluczam taką ewentualność. Myślę o tym każdego dnia, ale tak jak napisałam w poprzednim wpisie dotyczącym emigracji – nie poddam się bez walki.

Czego oczekuję?

Tak naprawdę do szczęścia niewiele mi potrzeba. Ja tylko chciałabym mieć pracę, która mnie satysfakcjonuje i daje poczucie spełnienia zawodowego, w której Pracodawca stawia na rozwój pracownika i nie stawia go w pozycji wroga. Czy jednak istnieje gdzieś w tym kraju takie miejsce? Tego nie wiem, a z chęcią chciałabym się dowiedzieć. Znasz jakiegoś uczciwego pracodawcę? Chętnie też go poznam. W takim razie, co powiecie na listę uczciwych, solidnych pracodawców? A może taka już gdzieś istnieje, a ja po prostu o niej jeszcze nie słyszałam. Koniecznie daj mi znać.

Ponadto chciałabym, żeby ludzie w tym kraju byli dla siebie bardziej życzliwi i traktowali się na równi. W tym przypadku, tak naprawdę muszę zacząć zmiany od siebie, zanim od kogokolwiek mogłabym tego wymagać. Tak jest chyba ze wszystkim. Najpierw sam zmień siebie, zanim zaczniesz wymagać tego od innych. Wprawdzie nie uważam się za wredną jędzę, ale na pewno jest wiele rzeczy, które mogłabym w sobie zmienić. Jedno jest pewne, aby coś w sobie zmienić trzeba bardziej siebie poznać ;)

Dlaczego zatem język norweski?

Istnieją dwa rozwiązania tej zagadki.

1. Norwegia to kraj, w którym mogłabym zamieszkać na stałe. Dlaczego? Ponieważ:

  • Istnieje tam coś takiego jak wszechogarniająca tolerancja i życzliwość, a ludzie są do siebie przyjaźnie nastawieni. Co prawda nigdy tam nie byłam i nie miałam okazji przekonać się na własnej skórze, ale już od tylu osób słyszałam takie opinie, że jestem w stanie uwierzyć.
  • Podoba mi się stosunkowo mała różnorodność zarobków. Z ciekawości poprzeglądałam kilka ofert pracy na stronie http://pracanaprodukcji.eu/oferty/norwegia/ i faktycznie różnorodność zarobków jest niska, w porównaniu do Polsk,i to kosmos :)
  • w Norwegii jedna osoba ze swoich zarobków jest w stanie utrzymać dziecko, w Polsce często ciężko jest żyć z dwóch wypłat, nie mówiąć już tylko o jednym żródle dochodu.
  • Krótszy czas zarabiania na zachcianki ;)

norwegia

zródło wp.pl

  • To kraj dla ludzi, którzy chcą pracować i zarabiać.
  • Przepiękne widoki i zachwycająca architektura to tylko kolejny plus, a dla tych którym może tam brakować upałów (czyt. ja) polecam wakacyjne wyjazdy do tych cieplejszych krajów, spokojnie na nie zarobisz.

norwegia

zródło cnoctopus.pl

2. Znajomość języka norweskiego to niezwykła umiejętność wpisana, którą możemy wpisać do cv, a dodatkowo na plus przemawiają poniższe punkty:

  • najłatwiejszy spośród języków skandynawskich
  • znając ten język z łatwością możesz porozumiewać się z Duńczykiem bądź Szwedem
  • wiele słów jest podobnych do tych w języku angielskim
  • niewiele osób w naszym kraju zna ten język
  • mniejsza konkurencja na rynku pracy gdzie wymagana jest znajomość tego języka
  • wyjazd do Norwegii będzie łatwiejszy, niezaleznie czy wyjażdzasz do pracy, czy na wakacje ;)

Nauka języka norweskiego

Powoli, ale systematycznie. Doszłam do wniosku, że najlepszym dla mnie sposobem, będzie poświęcenie każdego dnia, pół godziny na naukę. Samodzielną naukę, aktualnie nie chcę wydawać fortuny na naukę języka obcego. Z dobrą motywacją każdy z nas jest w stanie nauczyć się sam. Pewnie z tego powodu w szkołach, efektywność nauczania jest taka niska ;)

Dzisiaj, zródłem nr 1 do nauki, może być internet. Jest wiele stron poświęconych poznaniu kultury i języka danego kraju.

Osobiście do nauki podstaw norweskiego mogę polecić te:

http://www.ntnu.edu/learnnow-pl

http://www.norweski.angielski-kursy.pl

http://www.norweski.slowka.pl

http://www.internetpolyglot.com/polish/lessons-pl-no

Czas na zmiany !

Podejmujesz ze mną wyzwanie nauki języka norweskiego lub innego języka obcego? Jeśli tak, to już gratuluję Ci, pierwszego sukcesu, którym jest podjęcie decyzji. Jeśli nie, to zastanów się jak często mówisz, że od jutro zaczynam naukę, od jutra będę biegać, od jutra… a jutro zaczyna się dzisiaj.

Zmiany to nie tylko wyzwania, ale zmiany to również chęć działania. Nawiązując do części powyższego tekstu, poświęconemu polskim pracodawcom, chciałabym utworzyć listę tych zaufanych, solidnych i uczciwych pracodawców, a także listę tych, dla których oszustwo to chleb powszedni. Powiedz mi co o tym myślisz? Na facebooku mógłby powstać fanpage, propagujący taką listę. Bardzo ważnym jest dla mnie, pozostawiona w komentarzu opinia. Razem jesteśmy silniejsi!


  • ninawieczorem

    O! Mamy podobne wyzwania ;) Ja też postanowiłam, że naucze się norweskiego i co więcej namówiłam swojego chłopaka, żeby zapisał się ze mną do empiku, bo będziemy spędzać więcej czasu, a wiem, że on na jego brak nie narzeka ;) Po dwóch miesiącach chyba jest nieźle. Wiadomo, że to dopiero początki i trochę czujemy się jak dzieci we mgle, ale z każdymi zajęciami jest lepiej no i ten język ma w sobie jakąś magię!

  • Jak idzie nauka norweskiego? :) Ja wróciłam do rosyjskiego.

    • Cóż muszę przyznać, że się trochę opuściłam, byłam pochłonięta załatwianiem pewnych ważnych spraw. Myślę, że niebawem wrócę do nauki pełną parą ;)

  • Oczywiście, że tak. Norwegia przez ok 300 lat była zależna od Danii, naleciałości więc mnóstwo, szczególnie w jęz. pisanym. Tak naprawdę to dopiero w XIX w po odzyskaniu niepodległości zaczęto działać w kierunku stworzenia czystego norweskiego – tutaj mowa oczywiście o bokm?lu i nynorsku. Z drugiej jednak strony jak Duńczyk zacznie mówić w jakimś swoim dialekcie, a Norweg w swoim to się nie dogadają :/ Ale jak na filmiku słychać – Norweg Norwega nie zrozumie, jak się uprą, hehehe.

  • Bo nauka języka, w tym także norweskiego
    to inwestycja w siebie, która zawsze się opłaci
    i zwróci:)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia

  • Ewelina, a czy rzeczywiście norweski i Duńczyk zrozumie?

  • Mc2

    Oooo, też kiedyś zaczęłam się uczyć norweskiego, bez głębszych idei, ot język mi się podoba i jest ciut pokręcony, a takie rzeczy mnie przyciągają ;) Niestety nie wytrwałam w tym zbyt długo – życzę, by Tobie się udało! :) Dawaj znać o postępach na blogu – to motywuje :)

    • Pewnie, że będę się chwalić… hmmm jeśli będą postępy… Prawdę mówiąc, ten artykuł powstał dlatego, żeby się nie wykręcić od nauki. Może i Ty zdecydujesz się na podjęcie wyzwania i powrót do nauki i też będziesz się chwalić postępami ;)

  • Bardzo ciekawy wpis! To prawda – warto uczyć się norweskiego, nie jest to język trudny. W przedostatnim podpunkcie punktu 1. warto jeszcze dodać, że oprócz tego, że jest to kraj dla ludzi, chcą pracować i zarabiać, to jest to też kraj dla tych, którzy są skromni mimo niezłych zarobków i tak naprawdę nigdzie się nie spieszą. To jest bardzo fajne w Norwegii ;)

    • Jeszcze kilka takich dobrych opinii i się zdecyduję ;) A tak na poważnie pożyjemy, zobaczymy co przyniesie los :)

  • Witam. Życzę powodzenia w nauce norweskiego. Zaciekawiło mnie dlaczego uznałaś, że norweski jest najłatwiejszym spośród jęz. skandynawskich. Mogłabyś to rozwinąć?
    Pozdrawia,

    • Og lykke til med norsk oppl?ring! Ha det!

    • Prawda jest taka, że stopnień trudności jeśli chodzi o języki obce, może być dosyć subiektywną opinią. Ja natomiast opieram się na wypowiedziach innych ludzi, ponieważ sama nie znam żadnego wśród języków skandynawskich. Podobno duński ma stosunkowo ciężką wymowę, a artykulacja i gramatyka w norweskim niby jest łatwiejsza niż w szwedzkim. A ponadto wiele zasad gramatyki uległo uproszczeniu i ujednoliceniu dzięki utworzeniu oficjalnej rady językowej (Norsk spr?kr?d) w 1972 roku. Tyle w tym temacie wiem, ale tak jak wcześniej napisałam to subiektywna opinia ;) A i lepiej się uczy języka z przekonaniem, że jest łatwiejszy :D

      • Byłam po prostu ciekawa. Znam norweski i rzeczywiście wiele w nim prostych rzeczy jeśli chodzi o gramatykę. Słownictwo nie jest najgorsze, choć norweskie sammensatte ord mogą przyprawić o szamotanie pępką. Wiem, że Polakom pewną trudność sprawia wymowa. Śpiewna, dla mnie o wiele bardziej ekspresywna niż polski. No i oczywiście te ich dialekty, ;) …https://www.youtube.com/watch?v=62Xgnx0oy-Q
        Na chomikuj.pl jest mnóstwo materiałów do nauki norweskiego + kilka filmów. Może znajdziesz coś dla siebie.
        Hilsninger.

  • Norwegia to niestety nie jest tak piękny i tolerancyjny kraj. W każdym razie życzę ci dużo wytrwałości w nauce Norweskiego, próbowałam ale poddałam sie bo nie starczylo motywacji. Ja po prostu skreśliłam ten kraj bo choc mogłabym tam mieszkać, no problem- to wiem ze nie wyobrażam sobie powrotu na sprzątanie, a to właśnie tam robiłam. No i znów wracamy do dylematu- mieć czy być :)

    PS. „moje” miasto to Bergen, a ty o którym myślałaś?

    • Mówią, że żadna praca nie hańbi i ja też jestem tego zdania, chociaż jeśli miałabym tam wyjechać to nie ukrywam, że chciałabym pracować w zawodzie. Z drugiej jednak strony, tutaj pracuję w zawodzie a zarobki jak na tą branżę i stopień trudności wykonywanej pracy marne. Czasem się zastanawiam więc czy nie lepiej sprzątać gdzieś za porządne pieniądze i nie mieć takiej odpowiedzialności. Przychodzić do domu i nie myśleć w kółko o pracy. Oj każdy kija ma zawsze dwa końce ;)

      PS. Może właśnie Bergen, ale jeszcze za mało znam ten kraj, żeby się zdecydować ;)

  • Jako, że jestem lektorem języka (ale nie norweskiego) z całą pewnością mogę stwierdzić, że nauka kolejnego języka to zawsze dobry pomysł. To się „nie straci” jak mawiają w tych stronach, a nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda :)

    • Lepiej bym tego nie ujęła ;) A z ciekawości jaki język ?

      • Moją dolą jest język grecki, czeski (z doskoku) i polski….jako język obcy :)

        • Ja znam tylko grecki alfabet i Kalimera ;) A alfabet to ze względu na moje techniczne wykształcenie hahaha….