JAK ODNOWIĆ MEBLE – KOMODA NA TAPECIE

 

Trochę sprzątam, trochę remontuję jeszcze i trochę piszę wpis. Obiecałam ten wpis sporej grupie moich czytelników, a to do czegoś zobowiązuje. Takie publiczne zobowiązania to dla mnie spory kopniak i mobilizacja do działania. Wtedy nawet i mój wewnętrzny leń ostro zabiera się do roboty.

Dobra, koniec lania wody. Komoda już stoi na swoim miejscu i ma się bardzo dobrze. Jestem bardzo ciekawa, czy na tobie też zrobi takie wrażenie jak na mnie.

 

Kiedy ostatnio odnowiłam stare, zakurzone krzesło, które aż straszyło, nawet w dzień, odzew był niesamowity. Miód na serce. Kawa z piankami. Bezowy tort. Było słodko. A jak wiadomo cukier dodaje energii i wzmacnia siły do działania. Wiadomo z umiarem, rzecz jasna. Idąc zatem drogą kreatywności, postanowiłam zmienić swoją komodę. Na taką, że dech w piersiach zapiera.

Myślę, że tak właśnie się stało. Komoda kiedy jeszcze nie była całkiem skończona, już wzbudzała całkiem pozytywne emocje. Dwie osoby myślały nawet, że to nowy mebel, świeżo przywieziony ze sklepu. A to po komoda uratowana przed wywiezieniem na wieczny spoczynek.

 

Nowe życie starych mebli

Bardzo chcę dzisiaj napisać o tym jak odnowić meble. I tak też zaraz zrobię. Niestety, przyznam od razu, farba, pędzel i lustrzanka, nie polubiły się jeszcze u mnie w domu. A tak prawdę mówiąc to przydałaby mi się lecytyna. Ktoś ma nadmiar? Tak. Zapomniałam zrobić zdjęć podczas odnawiania komody. Starzeję się to chyba już widać :P Albo za słabo ćwiczę swoją pamięć. Nieważne tak czy inaczej, krok po kroku, opiszę jak to było z odnawianiem tej komody. Sporo eksperymentowałam, a ryzyko, że komoda przy tych próbach wyzionie ducha, było wielkie.

 

Było warto pokombinować, bo efekt moich prac w końcu zadowolił mnie całkowicie.

 

No to do dzieła.

Jak odnowić komodę krok po kroku…

Co potrzebujesz?

  • mały wałek
  • kostka szlifierska lub papier ścierny
  • szmatka
  • rozpuszczalnik lub benzyna ekstrakcyjna
  • kreda malarska
  • biała emalia akrylowa Śnieżka SuperMal
  • Lakier akrylowy do drewna, bezbarwny, matowy. ( ja użyłam Hartzlack)
  • nowe uchwyty (IKEA)

1. Najpierw oczyściłam ją z różnych tłustych paskudztw rozpuszczalnikiem, a raczej benzyną ekstrakcyjną. Po czym całą jej powierzchnię zmatowiłam gąbką polerską, uważając, żeby nie zetrzeć warstwy, którą była pokryta.

2. Jak widać stare uchwyty mocowane były za pomocą dwóch śrubek, więc i w meblu były dwie dziurki. Do zamontowania nowych potrzebowałam jednej. Zakleiłam więc poxiliną wszystkie dziurki. A Mężozwierz wywiercił pomiędzy tymi zaklejonymi jedną ;)

3. Oczyściłam ponownie komodę, tym razem z wszystkich pyłków powstałych podczas szlifowania.

4. Następnie przeszłam do najważniejszego, czyli do malowania. Zanim jednak zaczęłam. Zrobiłam eksperyment. Ostatnio odnowione krzesło malowałam na połysk. Jednak komoda, aż się prosiła o mat. Koniecznie chciałam uzyskać efekt farby kredowej, czyli taki ciekawy mat. Oryginalna farba kredowa jest stosunkowo droga, a ja lubię szukać oszczędności. Nie tracąc oczywiście na jakości wykonania. Wymieszałam zatem farbę akrylową z kredą i wodą. Stosunek farby do kredy i wody wynosi 3:1:1. Czyli trzy jednostki farby na jedną kredy malarskiej i jedną wody ( wody dałam jednak ciut mniej).

Wymieszałam wszystko bardzo dokładnie i malowałam. W zależności od podłoża należy nałożyć od 1-3 warstw farby.

4. Po takim malowaniu, komodę należy zabezpieczyć końcową warstwą. Przy farbach kredowych robi się to za pomocą wosku do drewna. Jednak nie jest to warstwa bardzo wytrzymała na wilgoć. Przy komodzie nie ma to tak wielkiego znaczenia, ale ja chciałabym pomalować moją kuchnię tą mieszanką, więc postanowiłam poszukać czegoś bardziej odpornego, a dającego zadawalający mnie efekt. Postanowiłam zaryzykować i jako ostatnią warstwę użyć matowego lakieru akrylowego. Mile się zaskoczyłam. Uzyskałam taki delikatny satynowy mat. A komoda jest bardziej zabezpieczona przed zabrudzeniami i wilgocią. Jest super! Teraz pozostaje mi odnowić kuchnię ;)

5. Na koniec oczywiście przykręciłam nowe uchwyty, które w połączeniu z nową komodą prezentują się niesamowicie. Po prostu zakochałam się w tej komodzie!

 

before after komoda jak odnowić komodę jak odnowić meble komoda odnowiona komoda

 

Dobra to jak już pokazałam jak odnowić meble, te stare zakurzone, którym pisany jest śmietnikowy los. To teraz uchylę rąbka tajemnicy, dlaczego ostatnio tak mało mnie było tutaj.

Sporo zmian się szykuje w moim życiu. Nie mal wszystko wywróciło się do góry nogami. Ale to chyba dobre zmiany są. Czas pokaże. Niebawem na pewno okryję więcej kart.

 

Nie bój się zmian. Możesz stracić coś dobrego, ale możesz zyskać coś lepszego

 

Póki co myślę o kolejnym wpisie. Patrzę na listę, na której mam zapisane tematy i nie mogę się zdecydować, który opublikować jako następny. Może los powinien zadecydować za mnie. A może publikować wg kolejności. Hmmm. A może podacie swoją ulubioną liczbę w zakresie od 1 do 10.  To może być ciekawa zabawa ;)

No to do następnego!

PS. Na dole jest taki fajny, niebieski przycisk ;) To nic nie kosztuje!

 

 

  • Marysia

    cudo! ja swoją komodę odziedziczoną po babci też w końcu doprowadziłam do porządku, zdarłam jedną warstwę, nałożyłam nową, na koniec pomalowałam impregnatem vidaronu i wygląda jak nowa teraz.

  • Super! Ciekawa jestem jaki ta domieszana kreda dała efekt – na zdjęciu po prostu biała, a tu by się chciało sprawdzić na dotyk :-) Tak czy inaczej efekt robi wrażenie!

  • Twoje porady zastosuję u siebie, gdy tylko Panowie skończą remontować mi mieszkanie i zabiorę się za wystrój. Wtedy będę tu codziennym gościem!

    A tymczasem, mam dla Ciebie wiadomość. Zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Blog Award. :)

    Więcej szczegółów: https://chmurykultury.wordpress.com/2015/10/14/kopnal-mnie-zaszczyt-drugi-raz-liebster-blog-award/

  • Wyszło świetnie. W rodzinnym domu mam właśnie takie meble i nie myślałam, że można je tak fajnie odmienić, bo ich kolor pierwotny jest trochę denerwujący ;)

  • Świetny efekt! A czy emalia akrylowa to jest po prostu farba akrylowa do drewna i metalu, czy jeszcze coś innego?

  • Świetny pomysł :) Komoda prezentuje się teraz nowocześnie :)

  • Świetny post :) Bardzo fajnie wytłumaczone krok po kroku :) Sama się nie długo skuszę na takie malowanie, bo mebelek wygląda super :)

  • Teraz szafka wygląda zdecydowanie lepiej :D Brawo

    https://myloview.pl/fototapety/wg-wnetrz/salon/

  • Pięknie odnowiłaś komodę!!! My też ostatnio odmalowaliśmy komodę :). Stała w salonie i już nie mogliśmy na nią patrzeć ;), a teraz przemalowana stoi w sypialni. Muszę skrobnąć o niej pościk. Choć zastanawiam się, czy jej jeszcze nie wykończyc lakierem,tak jak Ty swoją… zobaczymy jak się wyrobimy z czasem:).
    Czekam na następny wpis, może….. nr 7?

  • Wiedziałam, że świetnie Ci wyjdzie. W wakacje odważyłam się przemalowac segment kuchenny i wiem co to za duma jak juz się skończy :)

  • wiola

    super efekt ! a ja zastanawiam się jak pomalować stare meble z BRW z płyty oklejanej, w kórych w wielu miejscach ta okleina została zdarta i zostały dosłownie dziury :/ jakieś pomysły ?

    • Na blogu Niebałaganka widziałam, że uzupełniała ubytki poxiliną, ale myślę, że może być taki specjalny wosk do ubytków.

  • Ja mam do przemalowania szafkę i regał i nie mogę się zabrać :(
    Numerek 7 poproszę :)

  • Katarzyna Czenczek-Nowak

    Bomba!!!! Komoda XXI wieku, piękny design! Nie do pomyślenia, że recykling może być taki efektowny :D A tę instrukcję wykorzystam w moim mieszkaniu :)

  • Świetnie wyszło! Ja sobie planuję przemalowanie kilku mebli na wiosnę i na pewno skorzystam wtedy z Twoich instrukcji :)

  • Wygląda naprawdę cudownie! Muszę chyba tak potraktować biurko mojego lubego, bo jak to informatyk – spędza tam sporo czasu i korzysta intensywnie, to i wygląd straciło :)
    A liczba, hm… 8!

  • bardzo, bardzo fajne, a mam tyle starych mebli, które kurzą się na strychu i straszą, i proszą o renowację ;)

  • Wow super. Zmobilizowałaś mnie ? mam takie paskudztwo i szukałam właśnie na to sposobu ?

  • Aneta

    Wygląda cudownie. Czy to komoda BRW?