JAK ODNOWIĆ KRZESŁO CZYLI JEGO DRUGIE ŻYCIE, LEPSZE ŻYCIE

krzesło before after

 

Powiem tak, a raczej napiszę. Wpadłam w wir odnawiania. Zaczęłam od krzesła, którego zdjęcie pokazałam na fanpejdżu, a w planach już mam kolejne cudeńka. Nie wiem jak ty, ale ja uwielbiam takie odnowione meble. Onej mają duszę. I są takie piękne, a do tego wszystkiego nie musisz wydawać na nie całej wypłaty, a do końca miesiąca jeść chleba z pasztetem :P

 

Dotąd na blogu pojawiały się moje szyciowe stworki, takie jak chociażby poduszki z wypustką, albo takie do siedzenia. Ale czasem też coś dla dzieciaków, czy coś kobiecego dla siebie. A tak naprawdę na tym nie kończy się moja kreatywność. W swoim domu tynkowałam, kładłam i szlifowałam gładź i wiele innych bałaganiarskich czynności. A później musiałam to wszystko posprzątać. Ostatnio jednak remontami zajął się Mężozwierz, a ja postanowiłam zająć się meblami. Tworzeniem nowych jak i odnawianiem starych. Pomysłów mam bardzo wiele. Teraz przyszedł czas na ich realizację.

 

Kilkoma pomysłami, którymi ugoszczę Was na blogu niebawem, chcę się podzielić już dziś. Mam nadzieję, że się Wam spodobają. Tak sobie myślę, że chyba muszę pomyśleć o takim mini warsztaciku :) Kącik szyciowo fotograficzny na ukończeniu. Nie, nie zapomniałam Wam napisać, że plany się trochę zmieniły i mój kącik szyciowy nie będzie kącikiem, a raczej będę mieć małą pracownię. Z tym, że na tą pracownię jeszcze chwilkę będę musiała poczekać. Póki co zadowolę się kącikiem.

Z nowości, muszę podzielić się troszkę moimi planami na jesień. A ta będzie bardzo rozwojowa. Planuję poświęcić się ze zdwojoną, albo potrójną mocą, fotografii. W związku z tym wezmę udział w jesiennym wyzwaniu fotograficznym. Co polecam też tobie.

Chcę też podszkolić się w językach obcych. Na pewno pod nóż poleci mój język angielski. Jeśli czas pozwoli, a raczej jego dobra organizacja to chciałabym liznąć trochę jakiegoś drugiego języka. Jakkolwiek dwuznacznie to brzmi chodzi o naukę języka obcego ;)

Kolejnym punktem rozwojowych jesiennych dni, będzie samorozwój. Nauka efektywnego organizowania czasu, a także praca nad sobą i swoimi lękami.

Pewne jest jedno. Będzie się działo. A tymczasem kilka zapowiedzi jesiennych kreatywnych stworków.

Co się pojawi w zakładce Szycie i DIY?

  • domek dla kota
  • legowisko dla psiaka
  • drugie życie komody
  • drugie życie stołu i krzeseł w kuchni
  • wiele innych ciekawych pomysłów mieszkających w moim móżdżku

 

Jak odnowić krzesło?

To jak odnowić krzesło jest proste jak drut. A przede wszystkim można to osiągnąć niewielkim nakładem czasu i pieniędzy (odnowienie kosztowało mnie mniej niż 15zł, a może i mniej niż dychę). A to w moim przypadku jest dosyć ważne. Zaraz po jakości. Nie lubię tandetnych, plastikowych śmieci. Tak jak w przypadku ubrań, czy butów, jakość jest najważniejsza. Do tego wszystkiego uwielbiam indywidualność. Po prostu lubię mieć to czego inni mieć nie będą. Co najważniejsze chcę to osiągnąć bez posiadania milionów na koncie ;)

… Miliony w zasadzie też mile widziane ;)

Ok. Do roboty.

1. Rozkręć krzesło. Szczególnie siedzisko, te, pomalowane farbą, nie będzie wyglądało estetycznie, chyba, że chcesz osiągnąć niespotykany efekt artystyczny.

2. Materiał tapicerski zdejmij z gąbki. W razie potrzeby wymień gąbkę. Tkaninę z pewnością lepiej byłoby wymienić, jeśli to bardzo stare krzesło, znalezione gdzieś na strychu, gdzie mieszkają tylko mole. Nie te książkowe, rzecz jasna.

IMG_8110 IMG_8109

3. Teraz musisz lekko zmatowić powierzchnię krzesła. Polecam gąbki szlifierskie o średniej wielkości uziarnienia. A następnie po zeszlifowaniu, przemyj benzyną ekstrakcyjną, bądź rozpuszczalnikiem, tak żeby powierzchnie były czyste, odtłuszczone i odpylone.

IMG_8112 IMG_8113

 

4. Dobra możesz teraz malować. Możesz pędzlem, możesz mini wałkiem. chociaż osobiście wydaje mi się, że w przypadku tak wąskich powierzchni lepiej będzie użyć pędzla. Jednak wybór pozostawiam tobie.

Ja nałożyłam trzy warstwy. A do malowania użyłam emalię akrylową Śnieżka Supermal. Producent zaleca, nałożenie jednej do dwóch warstw, w odstępie czterech godzin. Jednak przy malowaniu pędzlem, po drugiej warstwie wystąpiły u mnie lekkie prześwity, więc musiałam odrobinę poprawić. A i nie czekałam całych czterech godzin. Po godzinie warstwa farby była sucha, ale to do rozważenia pozostawiam tobie. Ja jestem po prostu w gorącej wodzie kąpana.

 

IMG_8115 IMG_8117IMG_8117 IMG_8118

 

5. Kiedy wszystko już ładnie powysychało i farba się utwardziła, zajęłam się siedziskiem. Nałożyłam tkaninę na gąbkę, od spodu podłożyłam deskę i przymocowałam tkaninę, za pomocą zszywacza.

Mężowierz ładnie poskręcał i gotowe :)

IMG_8122 IMG_8123 IMG_8124

krzesło-before-after

A teraz pytanie za sto dolarów. No dobra, punktów, bo dolarów nie ma już, wszystko na Aliexpress przepadło ;)

Z powyższej listy rzeczy, które zaplanowałam do stworzenia, bądź przywrócenia im drugiego życia, co mam zrobić najpierw?

A może jest coś co chcesz zobaczyć tutaj, u mnie a nie ma tego na liście? Napisz mi o tym tutaj, bądź w mailu. Ja chętnie podejmę wyzwanie. W końcu u mnie jesień będzie płynąć pod znakiem wyzwań!

 

Nie zapomnij udostępnić wpisu i pozwolić mu ruszyć w świat :P

 

  • Karolina Stoczkowska

    świetna sprawa z tym odnawianiem krzesła, ja nawet jak nowe kupuję to zawsze kombinuję coś z jakimiś poduchami bo jakoś mi to dużo bardziej przytulnie wygląda, ostatnio właśnie na przepisnaszycie wyczytałam też jak uszyć poduszkę na taboret w sześciu krokach i faktycznie sprawa zupełnie prosta więc z przyjemnością zabrałam się do pracy, kuchnię mam biało- błękitną więc te poduchy zrobiłam takie ciemno granatowe i fajnie to wygląda

  • Bardzo dobra metamorfoza :)

  • Masz bardzo ciekawe pomysły. Niedawno odkryłam Twój blog. Zapraszam również do mnie http://www.mindblog.luxtrip.com.pl

  • Bardzo lubię takie meble z nowym życiem, są niepowtarzalne. Ja też mam parę rzeczy do odnowienia. Nie chcę ich wyrzucać, bo są solidne tylko widać na nich upływ czasu. No właśnie, skoro o czasie, to właśnie jego brak nie pozwala mi się tym zająć. Piękne krzesło stworzyłaś. Ja też lubię białe meble. Komoda też będzie biała?

  • Piękne! Zazdroszczę i krzesła i możliwości takich metamorfoz ;)

  • Jej, gdybym miała takie krzesło w domu, już bym malowała na biało! Cudnie!

  • Pięknie wyszło to krzesło. Niemal nie do poznania :) Może i ja zajmę się moimi krzesłami :) Również biorę udział w wyzwaniu fotograficznym :) Ciekawi mnie metamorfoza komody :)

  • WOW! Super efekt. Masz racje, takie odnowionr meble mają duszę. W końcu jest w nich coś naszego!

  • Efekt koncowy jest wspanialy. Podziwiam. Mnie tez tak troche ciagnie, zeby pobawic sie w takiego amatora majsterkowicza, i cos czuje ze tez wciagnelo by mnie to, tylko najtrudniej odwazyc sie i zrobic pierwszy krok. No i kupic te wszystkie potrzebne farby i inne, bo jak nic z tego majsterkowania nie wyjdzie, to co potem z tym zrobic? Pozdrawiam serdecznie Beata

    • To musi się udać :D Nie ma co nawet myśleć, że będzie inaczej! Trzymam kciuki i czekam na efekty ;)

  • Ale super efekt. :)

  • Uwielbiam renowacje mebli! :) Piękne krzesło Ci wyszło. Najbardziej bałabym się zmiany samego siedziska? tak jak malowanie nie sprawia mi trudności, tak gąbki i zszywacza jeszcze nie używałam. Nowy materiał nałożyłaś na istniejące już siedzisko czy użyłaś nowej gąbki? Sądząc po budżecie chyba to pierwsze :)
    P.S. Chętnie zobaczyłabym odnowioną komodę :)

    • Stara gąbka była jeszcze w bardzo dobrym stanie ;). Nie ma co sie bać siedziska, ja pierwszy raz to robiłam.
      Komoda mam nadzieję jutro wjedzie na bloga ;)

  • Krzesło prezentuje się bynajmniej elegancko :D Zdecydowanie jestem za takimi przeróbkami, muszę dodać kiedyś post o moim krześle pasiastym ;)

  • Oooo rewelacja! Mam w piwnicy 2 podobne krzesła tylko bez obitego siedziska. Oj szykuje mi się robota na przyszły weekend :D

  • www.gabistworkowo.pl

    Piękne krzesło :) Zobaczyłam, że odnowienie krzesła to nie jest taka trudna i niemożliwa sprawa :) Zwłaszcza dla kobiety ;)

  • Mam na koncie komodę i krzesło. Zamierzałam odnowić cały komplet krzeseł, ale starczyło mi energii na jedno ;) Komodą mogę się pochwalić. Jestem z niej mega dumna. Na mój zapał czeka jeszcze jedna – większa.
    http://haque.pl/moja-stara-kanapa-i-zdechla-komoda-diy/

    • Pomysł na komodę niespotykany. Nie wpadłabym na taki pomysł. Piątka za pomysł ;)

  • O mamo jakie piękne! W życiu bym nie powiedziała że to powstało z tego starego, zakurzonego krzesła. Białe meble są cudowne :)

  • Piękna metamorfoza! Dawno nic nie odnawiałam. Zainspirowałaś mnie :)

  • Pięknie Ci to wyszło. Uwielbiam nadawać nowe życie starym przedmiotom, taki domowy recykling niewielkim kosztem. Na przykładzie tego krzesła można zauważyć jak z niczego ciekawego zrobić coś, co pasuje do większości wnętrz ;)

    • Jutro jak wszystko pójdzie wg planu, na bloga wjedzie wpis z odnowioną komodą ;)

  • Bardzo ładny efekt. A następny proszę przepis na odnowiony stół!

  • Mam dwa identyczne krzesła więc na pewno wypróbuje :)

  • Wygląda lepiej niż przed jak dla mnie. Powinnam wziąć do odnowy swoje krzesła w kuchni. :)

  • Wiola

    Piękne to krzesło. Uwielbiam takie białe meble. Takie proste, a takie ciekawe ;)
    PS. Domek dla kota. To chciałabym zobaczyć w następnym poście.