JAK NAUCZYĆ SIĘ SZYĆ ?

 

Pamiętacie słowa ostatniego wpisu z kategorii ROZWÓJ ?

"…Kiedy postanowiłam zacząć szyć, miałam nie wiele więcej lat. Po drodze zepsułam babci chyba z dwie maszyny do szycia. wtedy naprawdę nie byłam w komfortowej sytuacji…. Kiedy po latach postanowiłam ponownie zasiąść do maszyny, od razu w głowie miałam milion myśli. Co powie babcia. Pewnie chwyci się za głowę i powie "Ona i maszyna… tylko nie to?" A jednak tak się nie stało. Dzisiaj jest nawet pod wrażeniem tego co wychodzi spod moich rąk…"

Myślę, że szyć każdy może. A jedyną umiejętnością, którą powinno na początku się ogarnąć, to cierpliwość. Jeśli ktoś mi powie, że tej zdolności nie sposób się nauczyć, to ja jestem najlepszym przykładem takiej przemiany. Co prawda dalej jestem w gorącej wodzie kąpana, ale jest we mnie dużo więcej spokoju. Jak się czegoś bardzo chce, to można to osiągnąć!

 

 

Jak nauczyć się szyć ?

Jeśli już przestawiliśmy się na "chcę – potrafię", a cierpliwość spakowaliśmy do niezbędnika krawieckiego, to już jesteśmy na dobrej drodze do sukcesu. Jednak zanim zaczniesz cokolwiek szyć, warto dobrze się do tego przygotować. Szczególnie dlatego, żeby uniknąć niepotrzebnych spięć. Pamiętam jak kiedyś, na początku mojej przygody z szyciem, wymyśliłam sobie uszycie firanek do kuchni. Niestety źle się do tego przygotowałam. Nożyczki, których używałam były tak tępe, że szybciej kamień osiadający w pralce, pociąłby mi ten materiał. Nerwów sobie wtedy napsułam stanowczo za dużo, a efekt nie był do końca taki, jak sobie umyśliłam. Najważniejsze w szyciu, z resztą jak we wszystkim, jest uproszczenie sobie pracy jak najbardziej się da.

IMG_7970

 

Więc od czego zacząć szycie?

1. Podstawą jest przygotowanie sobie "szyciowego kącika". O ile początkowo może Ci się wydawać to bezcelowe, to kiedy maszynowe wibracje pochłoną Cię do reszty, może się okazać, że masz tyle materiałów, nici i innych dupereli, że zewsząd ogarnia Cię taki bałagan, że już początku jakiegoś projektu odechciewa się szyć. Nie chciałabym wyjść na hipokrytkę, kiedy mój kącik aktualnie jest w rozsypce, ale niebawem – kiedy Mężozwierz się zlituje i dokończy remont trwający od stycznia – moja mała pracownia będzie idealna.

2. Oświetlenie. Nie ma nic ważniejszego jeśli chodzi o szycie, od dobrego oświetlenia. Jeśli to zawiedzie, to po pierwsze nasz wzrok na tym ucierpi, a po drugie nasze uszytki. A może ucierpieć jeszcze inna część naszego ciała np. palec przypadkiem doszyty do powstającej spódnicy ;)

3. Wygodne krzesło/fotel. Nic bardziej nie zniechęca przy wielogodzinnym szyciu niż niewygodne stanowisko pracy.

 

W co koniecznie musisz się zaopatrzyć !

1. Oczywiście podstawą jest maszyna do szycia. Na temat wyboru modelu, jaki najlepiej zakupić wypowiadało się już wiele osób. Ja zaczynałam od Łucznika ( dwa pierwsze Łuczniki należące do babci zepsułam, ale miałam wtedy z siedem lat, zero cierpliwości i wysoko rozwiniętą zdolność psucia wszystkiego, co natrafi się na mojej drodze). Trudno mi stwierdzić czy na początek polecam tą maszynę czy odradzam. Z całą pewnością jeśli ktoś posiada starego, poczciwego Łucznika, warto na nim przeprowadzać pierwsze próby. Jeśli jednak ktoś zamierza kupić nową, raczej skłaniałabym się w innym kierunku. Myślę jednak, że Łucznik na początek zupełnie wystarczy. A dla szukających czegoś innego w dobrej cenie, czytając opinie, analizując, nieraz właśnie na życzenie czytelników, mogę polecić maszynę Silvercrest. Niesamowicie wyczerpująco, temat zakupu maszyny Silvercrest, opisuje na swoim blogu Anna Onopiuk. Polecam zapoznać się z tą lekturą.

IMG_7984IMG_7976

2. Drugą bardzo ważną rzeczą w naszym szyciowym asortymencie są nożyczki. Nieostre, zwichrowane, mogą doprowadzić Cię do nerwicy ;) Dobre, tanie i ostre można zakupić w IKEA.

3. Miarka. U mnie czasy plączącej się wszędzie miarki, skończyły się bezpowrotnie kiedy zakupiłam tą z IKEA. Nie pomyśl, że to wpis sponsorowany, ciągle ta IKEA ;) Po prostu lubię proste, dobre rozwiązania.

4. Szpilki. A i poduszeczka na nie przydałaby się ;)

5. Szpulki na nici. Co najmniej kilka, dla różnych kolorów nici.

6. Igły. Najlepiej czeskie, firmy Galant. Solidne, perfekcyjnie wykonane i bardzo wytrzymałe.

7. Nici. W zależności jakie potrzebujemy. Temu tematowi, na pewno poświęcę więcej czasu w osobnym wpisie.

IMG_7998

8. Kreda, pisak bądź mydło krawieckie do zaznaczania na materiale.

 

Od czego zacząć szycie ?

Na pewno nie od spalenia instrukcji. Kiedyś na studiach z humorystycznym akcentem pewien dr zapytał nas: "kiedy Polak sięga po instrukcję obsługi?". Kiedy nikt nie udzielił poprawnej odpowiedzi, dr odparł "Dopiero wtedy kiedy przejdzie przez piec". Coś w tym jest ;). Więc kiedy masz już maszynę do szycia przed sobą i aż korci Cię aby zacząć szyć, polecam zapoznać się najpierw z jej instrukcją. Każda maszyna jednak trochę się różni. A to sposób nawlekania, a to ustawianie szycia przód-tył itp.

Kiedy już zapanujesz nad obsługą maszyny, weź kawałek materiału i szyj, wypróbuj wszystkie ściegi, a na koniec zygzakiem obrzuć końce materiału, tak aby zapobiec strzępieniu.

 

Jaki materiał na początek ?

Na początek radziłabym unikania rozciągliwych materiałów, szczególnie kiedy do dyspozycji mamy tylko starego, poczciwego Łucznika. Prawda jest taka, że maszyna, która nie posiada ściegu elastycznego, nie polubi się z tego typu materiałem. W najlepszym wypadku będzie ileś z kolei oczek przepuszczała, a w najgorszym może nawet wciągnąć materiał. Dla niedoświadczonych osób na początek polecam jednak materiał nierozciągliwy. Najlepiej według mnie zacząć od bawełny.

 

Szyciowe wskazówki !

  • wszystko fastrygować
  • zastanowić się dwa razy zanim się coś zszyje, prucie potrafi wyprowadzić z równowagi;)
  • przygotuj się psychicznie, na pewno nieraz będziesz zmuszona(y) pruć ;)
  • na początek szyj proste rzeczy
  • kup jakieś ubranie, rozpruj się, zobacz z jakich kawałków się składa, możesz nawet na papierze odrysować i zostawić jako wzór, a po tym możesz na nowo zszyć. To jest dobre ćwiczenie, na prawdę
  • zakładam do szycia okulary, kilka razy złamała mi się igła podczas szycia, a raz nawet prawie trafiła mi w oko. Jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony
  • dobrze skrojony materiał, to na prawdę 70% sukcesu
  • nikt od razu nie rodzi się ekspertem, wszystkiego trzeba się nauczyć, ja do dzisiaj się za niego nie uważam, a jednak czasem uszyję coś co wydawałoby się niemożliwym dla mnie. (sukienka Mortici Addams – bez wykroju i dzień przed sylwestrem, strój Czerwonego kapturka i Draculi też z resztą ja uszyłam)
  • szyj, szyj i jeszcze raz szyj
  • wykroje znajdziesz w miesięczniku Burda, bądź w internecie np. na papavero.pl
  • dwa razy do roku Burda wydaje specjalne wydanie "Szycie krok po kroku"
  • polecam korzystać z forum np. ekrawiectwo, szyjemy po godzinach

Kilka moich tutoriali na początek:

 

Niebawem dalsza część serii "Jak nauczyć się szyć?" Co o tym myślicie?

  • Lidia

    A co sądzicie o takim kursie jak robi Splot Artystyczny? 20 godzin nauki, 5 spotkań i jedyne 600zł.

    • Kamila

      Moja córka była tam na kursie szycia dla dzieci. Tak jej się spodobało, że w tym roku znowu zapisałam ją na 2-tygodniowy kurs. Sama nie byłam na kursie dla dorosłych, ale cena wydaje się przystępna, na stronie wszystko jest fajnie opisane. Możesz sprawdzić opinie w internecie:)

  • Edyta

    O tak, cierpliwość to zdecydowanie jedna z ważniejszych cech początkującej fanki szycia. :) Mnie w tym szczególnie ćwiczyła pierwsza maszyna, któą miałam. Wciąż zrywałą nici, szyła krzywo, w zasadzie codziennie byłyśmy na siebie obrażone. ;) Dopiero jakiś czas temu dostałam od męża na urodziny nową – Berninę B35 i w końcu wiem, że nie wszystkie elementy szycia są tak trudne jak myślałam na początku. :D

  • Marlena Radasz

    Wiadomo bez ćwiczeń nie ma szans na opanowanie szycia jak i każdej innej umiejętności, ja zaczęłam niedawno ale dzięki nauce z przepisnaszycie już widzę bardzo fajne rezultaty, wiadomo zaczynam od podstaw, nie ma się co na jakieś cuda porywać bo tylko można sobie nerwów napsuć a nie o to przecież w tym wszystkim chodzi, nie zapominajmy że ta nauka to ma być przede wszystkim przyjemność i relaks, ale z pomocą przepisnaszycie o to nietrudno :)

  • Ola Majorska

    ja uwielbiam szyć :D siedzenie przy maszynie mnie chyba najbatdziej relaksuje. Na początek przyda się na pewno maszyna do szycia, jakies poradniki i akcesoria. Ja wszystko kupiłam w Galerii Łucznik http://www.galerialucznik.pl ;)

  • Ewa

    z wszystkimi poradami absolutnie się zgadzam, szczególnie tymi dotyczącymi nie obrażania się na maszynę (och ile razy ja z moją miałam ciche dni :D) dodam od siebie że internet to skarbnica wiedzy, część moich koleżanek wciąż płaci za drogie kursy sądząc, że lepiej zrozumieją i wgl nie dają się przekonać że to tylko zbędny wydatek, ja jestem samoukiem i właśnie internet był dla mnie podstawowym źródłem, blogi, fajne stronki jak http://przepisnaszycie.pl/edukacja/ no i faktycznie cierpliwość, cierpliwość i trening to wszystko czego nam trzeba :) Pozdrawiam!!

    • Julianna

      O, też bardzo lubię stronę Przepis na szycie. Zawsze wchodzę tam po dawkę inspiracji i jeszcze nigdy się nie zawiodłam ;)

  • Karoli

    Ale nastraszylas z ta zlamana igla, ze ci prawie wpadla w oko, teraz bede sie bac, hehe

  • Bardzo fajny poradnik dla początkujących:)

  • Bardzo ciekawy wpis dla osób decydujących się zacząć swoją przygodę z szyciem

  • Też lubimy Janome DXL 603 :)
    https://www.youtube.com/watch?v=g4kiNWbm7No

  • Właśnie zaczęłam się uczyć szyć… idzie topornie, ale się nie poddaję ;)

  • Ja już miałam chrzest bojowy – 28 spódnic do walca i jedna sukienka, wszystko na studniówkę i uszyte w 10 dni :p

  • zawsze marzyłam żeby szyć ale narazie nie stać mnie na maszynę ;(

  • Mami

    Prucie potrafi wyprowadzić z równowagi, o tak…Zgadzam się!! Jeszcze nigdy nie udało mi się do tego przygotować psychicznie ;)

  • Kilka razy zabierałam się za szycie, ale nigdy nie uszyłam nic „poważniejszego” – bo poszewki na poduszki się nie liczą ;P

  • Adzik tworzy

    Szyłam co nieco już jako mały dzieciak, ostatnio coraz częściej do tego wracam, a Twój poradnik jest świetny, więc na pewno się przyda! :)

  • Świetny post :)
    Moja babcia bardzo dużo szyła i jako mała dziewczynka chętnie jej „pomagałam”. Obserwowałam ją przy pracy, czasami pozwoliła mi samej coś tam „uszyć”. Wtedy mówiłam – będę szyć, nauczę się i będę sobie sama szyła różne rzeczy. Od tego czasu minęło z 20 lat a ja nadal nic w tym kierunku nie zrobiłam. Ale ostatnio znowu nachodzą mnie myśli: będę szyć, nauczę się, przecież to nie wygląda na trudne. Więc kto wie,może tym razem na samym chęciach się nie skończy? :)

  • Mała Ania

    Chyba się pokuszę i spróbuję, najwyższy czas ;)