JAK FOTOGRAFOWAĆ DZIECI – PORADNIK DLA POCZĄTKUJĄCYCH

 

Pamiętam ten dzień kiedy postanowiłam zainwestować w prawdziwą, dobrą lustrzankę. Zanim jednak doszło do jej zakupu, przeczytałam chyba z milion poradników, przejrzałam bilion stron i srilion blogów. Głowę od tego miałam tak wielką, aż bałam się wejść na wagę i sprawdzić ile kg mi przybyło od tego. Jakby tego było mało, ktoś zaproponował mi, żebym porobiła kilka zdjęć na próbę, jego aparatem. Lustrzanką rzecz jasna. Wtedy do całej mieszanki różnych uczuć, dołączyły te bezpośrednio związane z lękiem. Wydawało mi się wtedy, że lustrzanka gryzie, parzy albo może i połyka w całości. Nawet nie wiedziałam jak ją do ręki wziąć. Dzisiaj już wiem…, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Wystarczy się przełamać , ćwiczyć i eksperymentować. A dobre zdjęcia można zrobić nie tylko lustrzanką, a nawet na początku lepiej, żeby to właśnie nie była lustrzanka.

 

Dobre zdjęcia telefonem, czy kompaktem, nie wierzysz? Zerknij chociażby na Instagrama i zobacz jakie cudowne fotografie, można zrobić zwykłym smartfonem. Mówią, że najważniejszy jest pomysł, a z nim często najtrudniej. Niestety często sama idea to za mało, żeby zdjęcie wzbudzało w odbiorcy ciekawość, a co najważniejsze emocje. Jednak pomysł i trochę techniki to zgodna para.

Prawda jest taka musisz ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć!

Kupując swoją lustrzankę przez myśl by mi nie przeszło, że będę nią fotografować dzieci. Raczej miał być to sprzęt do robienia zdjęć na bloga i z wakacji. Zawsze nisko się ceniłam. Nieraz miałam marzenia, o tym żeby robić zdjęcia zawodowo. Ba, co więcej żeby stać się wielkim fotografem. Dopiero dzisiaj zrozumiałam pewną małą, ale istotną sprawę. Jak to się miało stać kiedy ja zamknęłam siebie, w swoim małym świecie i nie chciałam zmian. Być może bałam się ich. A może Patrycja dla mnie znaczyła zbyt mało i nie wierzyłam w nią.

To musiało się skończyć! I na szczęście tak się stało. To rozwój i praca nad sobą pozwoliła mi znaleźć klucz do drzwi wyjściowych, tego małego, okrojonego świata. A tuż za tymi drzwiami stała Natalia z Rudego bloga, z niesamowicie motywującym wpisem: Jak zacząć zarabiać na fotografii.

Tak to był przełom. Pierwsza, druga, kolejna sesja. Każda coraz lepsza. A ja w końcu uwierzyłam, że chcieć to móc! A teraz nawet poważnie myślę o warsztatach fotograficznych lub szkole? Warto? Ktoś, coś w tym temacie? Każda rada cenna na wagę złota.

I tak właśnie mogę fotografować kochane słodkie dzieci, których mi życie jeszcze nie dało, ale dało mi moc zatrzymywania uroczych, wyjątkowych chwil. I na zdjęciach i w moim życiu. To ja jestem Panią swojego życia i tak już zostanie.

 

Jak fotografować dzieci?

Znasz to uczucie, kiedy kolejne zdjęcie nadaje się tylko do kosza.

Kiedy ostrość można znaleźć tylko w swoich zaciśniętych zębach, wgryzających się z język i przy okazji policzki.

Albo sfotografowane dziecko ma nienaturalnie wielką głowę.

Ja pamiętam swoje zdjęcia z tamtego okresu i nie bardzo chcę do nich wracać. Z pewnością wolę te aktualne :D

 

Więc jak fotografować dzieci, żeby robione zdjęciach były lepsze?

Chcę Ci tutaj pokazać podstawy, które mi bardzo pomogły na drodze do lepszych zdjęć. Ekspertem nie jestem. Ale będę. Kiedyś. Może szybciej ;)

 

10 zasad jak robić lepsze zdjęcia dzieciom

 

1. Zmień perspektywę z której robisz zdjęcia.

Często oglądam zdjęcia dzieci znajomych, czy to na facebooku, czy bezpośrednio u nich. I w wielu przypadkach zauważam, że zdjęcia są robione z perspektywy dorosłego. Powoduje to zaburzenie proporcji, głowa staje się nienaturalnie wielka, a nóżki krótsze. Kucnij, połóż się i rób swoje. Zdjęcie będzie bardziej naturalne. A dziecko normalne ;)

IMG_9246

 

2. Nie ustawiaj dziecka do zdjęcia, nie zmuszaj do uśmiechu. Najlepsze zdjęcia to te spontaniczne. Te które, przedstawiają emocje dziecka, niezależnie czy w danej chwili się uśmiecha, czy jest pogrążone w myślach, które zawsze jest autentyczne.

IMG_1525_1

 

3. Miej aparat zawsze przy sobie. Magicznych chwil nie da się zaplanować. One przychodzą same, a zaraz potem odchodzą. A jeśli już aparat został na biurku, a Ty jesteś 100km od domu (nie rozumiem dlaczego nie masz ze sobą aparatu!) pomyśl chociaż jak mogłoby wyglądać to ujęcie. Zaraz, zaraz na pewno masz smartfona przy sobie :)

 

4. Spróbuj pożegnać tryb fotografowania AUTO. Poznaj swój aparat, kiedy ostatnio w Twojej ręce zawitała instrukcja obsługi, a w ogóle była? Ona nie gryzie. Czytaj i ćwicz. Ja swoją przeczytałam dopiero po roku :/

IMG_6120

 

5. Nie szukaj tysiąca wymówek. Ja je znalazłam i doprowadziłyby mnie o mały włos donikąd. Nie masz słabego aparatu, po prosty za mało z niego wyciągasz możliwości.

 

6. Dzieci są szybkie, Ty też możesz. Robiąc zdjęcia swoim pociechom, bądź nie swoim, na pewno się nabiegasz. Ja mam nadzieję, że zwróci się to w wysportowanych, pięknych nogach (czas pokaże) :P

Pamiętaj, że aparat nawet w trybie AUTO może się pogubić i robić zamazane zdjęcia.

Jeśli jesteś w miejscu, w którym jest jasno, to w zasadzie nie ma większego problemu, wystarczy migawkę ustawić na szybszą. Standardowo najlepiej robić 1/200, w ruchu od 1/500. Jeśli nie masz czasu na te wszystkie dziwnie brzmiące migawki, ustaw aparat na tryb sportowy.

Natomiast kiedy z jasnością masz problem, a zdjęcia wychodzą poruszone, zamazane, tutaj musisz pobawić się i zwiększyć ISO. Więcej o tajemniczym ISO u Natalii. Nikt lepiej i w bardziej przystępny sposób tego nie wytłumaczy.

IMG_1508_1

 

7. Ostrość zawsze kieruj na oczy. Mówią, że oczy są zwierciadłem duszy. Z pewnością coś w tym jest. W fotografii to one powinny być, najbardziej ostre w całym kadrze. Kiedy ostrość wycelujesz na nos czy usta, zdjęcie straci głębię. A kontakt wzrokowy jest przecież tak ważny. I w życiu i na zdjęciu.

Istnieje sporo sytuacji kiedy ostrość można wycelować w inny punkt, ważne żeby być świadomym tego kiedy warto to robić.

Zanim naciśniesz spust migawki, przyciśnij go do połowy, łapiąc tym samym ostrość. Trzymając dalej w połowie spust, możesz odpowiednio wykadrować zdjęcie, po czym nacisnąć do końca.

IMG_0009

 

8. Unikaj kadru centralnego, chociaż nie zawsze. Często ciekawsze efekty, uzyskasz przesuwając aparat, tak aby dziecko, czy ogólnie fotografowany obiekt, znajdował się w tzw. mocnych punktach kadru (kojarzysz na swoim aparacie pionowe i poziome linie, to właśnie pomocnicze linie). W wielu przypadkach jednak kadr centralny sprawdzi się znakomicie. Próbuj, ćwicz, eksperymentuj.

IMG_1584_1

 

9. Unikaj jak ognia lampy błyskowej jeśli fotografujesz niemowlaka. Lampa błyskowa bardzo niekorzystnie wpływa na rozwój gałki ocznej maluszka. A dodatkowo zdjęcia wychodzą dużo mniej naturalnie. Lepiej przenieść się i robić zdjęcia w pobliżu okien.

W ogóle lampa błyskowa, szczególnie ta wbudowana daje nienaturalne ostre światło, ma mały zasięg, tło jest niedoświetlone, a cienie są ostre i brzydkie. Trzeba wiele doświadczenia posiadać aby robić z lampą bardzo dobre zdjęcia. A w wielu wypadkach jest ona wręcz nie zastąpiona.

Natomiast światło, które wpada przez okno (najlepiej te z firanką) jest miękkie i miłe w odbiorze (pomijając miejsca gdzie bezpośrednio wpada słońce).

 

10. Ćwicz, podpatruj innych, inspiruj się. Jeśli nie weźmiesz aparatu w dłonie, to nie licz na to, że zdjęcia zrobią się same. No chyba, że skorzystasz z usług fotografa. Ten jednak nie jest w stanie uchwycić, każdej ciekawej, zapierającej dech w piersiach, chwili z życia Twojego dziecka. Oczywiście warto, od czasu do czasu, skorzystać z możliwości zrobienia profesjonalnych zdjęć, ale warto też potrafić samemu je robić.

IMG_6144

 

A teraz zastosuj się do powyższych rad "jak fotografować dzieci", rób zdjęcia, ćwicz i ciesz się z życia. A jeśli chcesz pochwal się tutaj nam efektami swojej pracy.

Powodzenia!

A może masz swoje sprawdzone sposoby na lepsze fotografie dziecięce? Koniecznie podziel się tutaj z nami ;)

PS. Jeśli masz ochotę zasilić grono mojego, nowopowstałego fanpejdża fotograficznego, możesz to zrobić na mojej stronie na fb, wywołując tym samym uśmiech na mojej twarzy i błysk w oku.

 

  • Spadłaś mi z nieba z tym postem, bo akurat zostanę mamą we wrześniu i kupiłam nowy aparat, który rozpracowuję, m.in. w tym celu:)

  • Świetny post. Dobre rady. Co prawda nie zaskoczyłaś mnie (nieskromnie powiem :) ), ale to chyba wynik dużej ilości wykonywanych przeze mnie zdjęć i uczeniu się na błędach.
    Dzięki i czekam na kolejne dobre rady :)

  • cosdochleba.blogspot.com

    Dzięki za artykuł. Najważniejsze porady zebrane w kilku punktach i podane w przystępny sposób.

  • NotatkiNiki

    Glownym problem bywa czesto niecierpliwosc. Najwazniejszy moj blad, to niedoczytywanie instrukcji obslugi aparatu. Aparat mam sredniej klasy, ale do tej pory nie znalazlam czasu na przeczytanie jak np robic dobre zdjecia noca… Przypomina mi sie to zawsze gdy juz mam je robic, a potem brak czasu.

  • Dziękuję za te wskazówki. Będę do nich wracać, niby jak czytam wszystko jest oczywiste, ale czasem gdy stane przed obiektywem zatracam umysł ;)
    Staram się fotografować jak czuję, na wyczucie, choć znam wiele zasad fotografii lubię je łamać :)

  • Wydawać by się mogło, że fotografowanie dzieci jest łatwe i przyjemne, a w tym przypadku trzeba mieć cierpliwość. Zwłaszcza rozbiegane 3-4 latki, które czasem trudno złapać, a co dopiero złapać fokus na oko :-) W tej kwestii przydatne jest doświadczenie.

  • Przy fotografowaniu dzieci trzeba dużo cierpliwości jeśli chce się ładne zdjęcia. Przydadzą się Twoje rady :)

  • Ciekawy artykuł… Uwielbiam robić zdjęcia jednak tak jak w tekście było wspomniane nie wierzę zbytnio w siebie… prowadzę bloga i od prawie dwóch lat jest tam najwięcej mojego syna z wiadomych przyczyn… Próbowałam robić mu zdjęcia ‚ustawiane’ jednak po jednym razie zrezygnowałam, ponieważ nie wychodziło. Najlepsze są spontaniczne! Czasem narobię się kilkanaście prawie takich samych ujęć ale znajdzie się wśród nich tzw. perełka z której jestem dumna:) Co do artykułu to nie wiedziałam o oczach… od tej pory zawsze ostrość będę kierować na oczka..

    http://zdjeciepstryk.blogspot.com/

  • Cudne zdjęcia! Już niedługo mam zamiar ćwiczyć i ćwiczyć dziecięcą fotografię. Do tej pory miałam okazję tylko przy jednej kuzynce i nie jest to łatwa sprawa!

    • Dzięki! Ja zanim z jakiegokolwiek zdjęcia byłam zadowolona, przeczytałam instrukcję aparatu i odkryłam tyle przydatnych rzeczy, że byłam w szoku ;) Dobrze, że instrukcja nie przeszła przez komin ;)

  • Nie miałam jeszcze okazji fotografować dzieci, ale porady sobie wydrukuję. Może kiedyś się przydadzą.

  • swietne porady!! bede zagladac i przekaze siostrze adres bloga :)

  • Bardzo pomocne rady, wszystkie najważniejsze aspekty w pigułce ;) fotografia to niesamowite narzędzie, sama się w nią zagłębiam i próbuję nowych ujęć i rodzajów sesji. W tej dziedzinie na pewno każdy znajdzie coś dla siebie :) Blog Natalii to ogromna skarbnica wiedzy fotograficznej! Chętnie usłyszę Twoje zdanie na temat moich zdjęć z sesji dziecięcej. http://paulinafotografuje.blog.pl/2015/07/31/sesja-dziecieca-martynka/ :)

    • Nie wiem czy mam na tyle doświadczenia, żeby się wypowiadać, ale spróbuję chociaż ;)

  • Rewelacyjny poradnik ! Z Pewnością skorzystam niedługo jak zostanę wujkiem !

  • Fajne porady – dzięki :)
    Fotografowanie dzieci jest mega trudne… są za szybkie ;) i często zanim zrobię zdjęcie, moja pociecha juz jest w innym miejscu :)

  • Aleksandra K

    Również nigdy nie myślałam, że będę focić maluchy ale teraz za nic w świecie bym tego nie zamieniła . Ja raczej staram się nie przywiązywać do sztywnych kanonów i wykonywać zdjęcia z każdej perspektywy bo dziwne nie znaczy złe :) Piszesz o bieganiu za dzieckiem jest to moment kiedy ciesze się, że mam dobrą formę bo dzieci niestety mają o wiele lepszą ale to właśnie dzięki temu dziecięca fotografia jest tak wyjątkowa.

    http://savemydayaleksandraklisko.blogspot.com

  • Bardzo cenne rady. Z czasem sama wiele z nich odkryłam, a najważniejsze to podchodzić krytycznie do swoich zdjęć.
    I ja postanowiłam spełniać swoją pasję, jaką jest fotografia. Niekoniecznie dzieci, ale nie zamykam sobie dróg możliwości :) Na razie z Lumixem FZ100; kombinuję, kilka rzeczy poprzestawiałam, inne nie mają racji bytu z tym aparatem, ale o fotografii chętnie pogadam przyjmując każdą radę :)

  • Kilka dni temu kupiłam lustrzankę. Wprawdzie nie mam zamiaru fotografować dzieci (chyba, że te z rodziny), ale zawsze jedna porada więcej się przyda.

  • Bardzo cenne rady. Domyślam się, że fotografowanie dzieci to nie łatwa praca. Szczególnie te najmniejsze istotki ;)
    Ile to trzeba mieć samozaparcia, cierpliwości i odpowiedniego podejścia do maluszków

    • Trzeba się czasem nabiegać, czasem czekać, aż zasną, albo wyluzują się, ale zawsze jest to świetna zabawa ;)

  • Piękne zdjęcia, nie jest łatwo fotografować dzieci, widać że masz wprawną rękę :)

  • Post idealny dla mnie, ciągle się uczę i może w końcu będe zadowolona ze swoich zdjęć ;)

    • Najważniejsze żeby się nie poddać. Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć!

  • Bardzo fajnie się czyta!! Niestety nie mialam jeszcze okazji do fotografowania dzieci, ale mam nadzieje, ze juz niedlugo bede mogla skorzystac z Twoich porad.

    W wolnej chwili zapraszam do odwiedzin na http://fotolab-rogorz.blogspot.de/

  • Przeszłaś długą drogę, jeszcze dłuższa pewnie przed Tobą, ale najważniejszy jest fakt, jak bardzo zmieniło się Twoje myślenie, nastawienie do siebie, swoich możliwości. Cieszę się, że chcesz więcej!

    • Masz całkowitą rację stwierdzając, że jeszcze długa droga przede mną. Powiem nawet, że im więcej wiem na temat fotografii, tym więcej wiem jak wiele jeszcze do ogarnięcia. Ale to fascynujące, że bez względu ile się wie, można zawsze czegoś nowego się nauczyć ;)