Archive of ‘DZIECKO’ category

Jak uszyć rożek – becik na chrzest

 

Od pewnego czasu zadziwiający jest fakt, że każdego dnia kiedy budzę się rano, całą mnie wypełnia ogromna radość. Cieszę się jak dziecko skaczące w wielkiej kałuży. Całe ubrudzone i przemoczone, ale niesamowicie szczęśliwe (tak to właśnie opis małej Patrycji). I pomyśleć, że jeszcze rok temu, nie wierzyłam, że mogę poranki witać tak radośnie. Zazwyczaj trudno było mi się wydostać z łóżka. Tak jakby trzymała mnie tam jakaś gigantyczna przyssawka. A koszulę nocną ktoś przyszył do materaca. Pewnie to był Mężozwierz. Oczywiście walczyłam z łóżkiem jak mogłam… ale teraz wstaję bezproblemowo, a topór wojenny został zatopiony. Zadziwiające!

(więcej…)

23 POMYSŁY NA ZABAWKI DIY

zabawka diy

 

Odkąd postanowiłam na dobre rozwijać swoją pasję (czyt. fotografia szczególnie ta dziecięca), pustka w szufladzie DZIECI, w której od dłuższego czasu zbierał się tylko kurz i bezsilność, zaczęła się wypełniać. Moja samoocena i pewność siebie zaczęła wzrastać niczym młody pęd na wiosnę. Ten czas to chyba wiosna mojego życia. Kiedyś na każdym kroku unikająca jakiegokolwiek kontaktu z dziećmi, dzisiaj bawiąca się z nimi i fotografująca je. Lęk przed dzieciakami odchodzi w niepamięć. A fotografia z dnia na dzień rozwija się i zwiększa potrzeby. Potrzeby na wiedzę, jak również na akcesoria tak ważne w fotografii.

 

(więcej…)

ZABAWKA DLA DZIECKA CZYLI JAK USZCZĘŚLIWIĆ MALUSZKA


Zabawka dla dziecka, a co to ma ze mną wspólnego?

Lubię dzieci, to fakt. Unikam dzieci, to prawda. Cóż nic nie dzieje się bez przyczyny. Nie żebym, nie potrafiła się nimi zająć. Mam trójkę młodszego rodzeństwa brat o siedem lat młodszy, siostra o trzynaście lat młodsza i druga siostra o dwadzieścia dwa lata młodsza. Zawsze więc miałam kogoś kim mogłam się zajmować, z kim mogłam się bawić i czasem podenerwować. A może było na odwrót :) Więc co może powodować ten dystans pomiędzy mną a dzieciaczkami?

(więcej…)

BLIŹNIACZE RÓŻOWE SPOTKANIE – MASKOTKI DIY

Pamiętacie post z facebooka ?

„Dzisiejszy dzień mogę zaliczyć do podwójnie udanych. Podwójna praca wykonana, podwójne zadowolenie osiągnięte Więcej zdradzić nie mogę… niebawem wszystko ułoży się w jedną całość….”

Poranek obudził mnie blaskiem promieni słonecznych wpadających wprost na moje policzki, ich rozgrzewająca moc sprawiła, że na moich ustach pojawił się nieśmiały, rozmarzony uśmiech. Dotarło wtedy do mnie, że to nie będzie zmarnowany dzień. Powoli wstawałam z łóżka chcąc jak najdłużej nacieszyć się każdym promykiem tego magicznego światła, które dodaje mi tak wiele energii.

(więcej…)

1 2