C10H12N2O – SZCZĘŚCIA SMAK

C10H12N2O – szczęścia smak

Dzisiaj poczułam się jak w podstawówce. W bardzo pozytywnym znaczeniu. Tyle śmiechu, tyle żartów, że nawet nie zauważyłam kiedy ten dzień praktycznie minął. Jeszcze nigdy Prima Aprilis nie był dla mnie tak ekscytującym dniem. Miło było się pośmiać z samej siebie, ale przyznam, że jeszcze większą radość sprawiało mi wkręcanie innych. Taka niedobra dziewczynka ze mnie, taki Diabełek, taka już jestem i pozostanę. Lubię kiedy jest wesoło, śmiesznie i „na luzie”. W moich ubraniowych stylizacjach zawsze stawiam przede wszystkim na wygodę i właśnie dlatego postanowiłam, że kupię sobie trampki i je kupiłam. Wygodne, zabawne i w 100% pasujące do mnie, do mnie jako tej niespokojnej, czasem zdezorientowanej i myślącej o niebieskich migdałach. Czasem do tego stopnia „zakręconej”, ze aż zapominalskiej (C10H12N2O działa).

Trampki to jest to !

Trampki spodobały mi się do tego stopnia, że postanowiłam uwiecznić je na fotografiach. Przygotowania do sesji trwały od rana do samego popołudnia. Szyłam dodatki pasujące do tej stylizacji, obmyślałam co ubrać, kombinowałam gdzie zrobić zdjęcia i jaki makijaż wybrać. W końcu nadeszła godzina zero a ja jeszcze makijaż robiłam, na szczęście szybko się uwinęłam i pełna zapału pojechałam w umówione miejsce. W samochodzie grała moja ulubiona muzyka, za szybą świeciło przepiękne słońce, do celu pozostało niewiele drogi i w tym momencie moja pamięć odżyła. Zapomniałam aparatu…

W pierwszym momencie przestraszyłam się i posmutniałam, po czym pełna obaw napisałam o zaistniałej sytuacji do mojego fotografa (czyt. Mąż). On chyba dawno tak się nie uśmiał :)

W związku z powyższym sesja, która miała odbyć się w moim rodzinnym mieście przeniosła się do Żor ponieważ zaistniała potrzeba powrotu po aparat. Jakie szczęście, że czasem moja pamięć zawodzi. W miejscu, do którego pojechaliśmy było cudownie magicznie i wreszcie poczułam podmuch letniego wiaterku.

Bardzo możliwe, że to zrządzenie losu było strzałem w dziesiątkę. Może sesja w pierwotnym miejscu, nie byłaby taka ciekawa. Wniosek – dostrzegajmy wszędzie pozytywy. Jeśli w każdej sytuacji, która nas spotyka odnajdziemy chociaż promyk pozytywnych aspektów, wtedy będzie to oznaczać, że chcemy być szczęśliwi.

Poniżej sesja trampkowa z nowymi opaskami uszytymi specjalnie na tę okazję :)

IMG_2651 IMG_2686 IMG_2692 IMG_2682 IMG_2544 IMG_2514 IMG_2494IMG_2654

fot. Rafał Malinowski