#BYCKOBIETA – MOJE PODSUMOWANIE, MOJE WNIOSKI

#byckobieta

"Szybki niedbale wykonany makijaż, albo wcale, niepomalowane paznokcie, które zapomniały o istnieniu pilnika, brwi niewyregulowane, a skóra sucha i szorstka jak papier ścierny. To tylko przykład tego, że my kobiety w dzisiejszych jakże szybkich i zabieganych czasach, swoje potrzeby, spychamy na ostatni plan."

Te słowa, to moje słowa z ostatniego wrześniowego wpisu. Cała prawda o mnie, ale może i o tobie. Ja postanowiłam chociaż trochę zmienić to moje nastawienie. Dlatego też z wielką chęcią, przyłączyłam się do akcji rudego bloga. Z  wielkim zaangażowaniem starałam się wypełnić jak najwięcej punktów tego wyzwania. Poświęcić czas dla siebie i tylko dla siebie. Okazało się, że to wcale nie jest takie łatwe jak się wydaje. Musze jednak podkreślić, że w natłoku wielu innych spraw, które musiałam załatwić, znalazłam takie chwile małego egoizmu, zdrowego egoizmu. Chwile tylko dla siebie.

Jestem Ci winna wytłumaczenie. Zadania wykonywałam sumiennie i z radością, ale kiedy nadszedł czas, żeby pokazać Ci efekty moich zmagań, całkowicie się rozkleiłam. Mówią, że nieszczęścia chodzą parami. Tak. Niestety. Najpierw mój najlepszy przyjaciel odszedł, a później stało się jeszcze coś gorszego. Ale o tym może innym razem. Pozytywne myślenie, może zdziałać cuda. Więcej w punkcie 2.

Tymczasem zapraszam na moją zdjęciową relację.

  1. babskie gadżety – nic bardziej nie cieszy jak uśmiech i zadowolenie przyjaciółki. Taki efekt daje mi poczucie, dobrze zainwestowanego czasu. Przyjemne z pożytecznym. Uwielbiam tworzyć takie babskie gadżety i uwielbiam robić prezenty, wyjątkowe prezenty.

    1 babskie gadżety


     

  2. coś różowego – w żaden sposób nie umiałam się przekonać do tego koloru. Po prostu nie przepadam za nim, ale ten punkt uświadomił mi, że wiele w życiu zależy od naszego nastawienia. Czasem po prostu trzeba założyć różowe okulary i przez nie patrzeć na świat. I tyle.

     

     


     

  3. przyjaźń – taka prawdziwa i niezapomniana. Czy taka się zdarza? Tak, z całą pewnością. I nawet kiedy przyjaciel odchodzi, to tak naprawdę PRAWDZIWY PRZYJACIEL NIGDY NIE ODCHODZI. On na zawsze pozostaje w naszych sercach. Tamten wpis przeniósł mnie w krainę cudownych wspomnień…

     

     

     

    3 przyjaźń


     

  4. boso – uciec gdzieś na koniec świata, albo chociaż na jakikolwiek koniec. Wrześniowy Hel na boso jest piękny. Jakże cudownie jest leżeć na plaży i marzyć.

     

     

     

    4 boso


     

  5. subtelnie – nie za słodko, nie za gorzko, w sam raz, subtelnie. Szybko łatwo i przyjemnie. Koktajl, który już na dobre zagości w moim domu.
    2 banany, 1 mango, 1 szkl. jogurtu greckiego. Zmiksować ;)

     

     

     

    5 subtelnie


     

  6. make-up – tak naprawdę to nie perfekcyjny makijaż podkreśla nasze piękno. To pozytywne nastawienie dodaje nam urody. A szczery, niewymuszony uśmiech to pierwszy krok do sukcesu.

     

     

     

    6 make up


     

  7. na nogach – cóż tu wiele pisać. Musi być wygodnie.

     

     

     

    7 na nogach


     

  8. chwila tylko dla mnie – tak jakby inaczej. Najlepsza chwila tylko dla mnie, jest właśnie wtedy kiedy razem z mężem siedzimy i pijemy przepyszną gorącą czekoladę z bitą śmietaną, mistrzowsko przygotowaną przez mojego M.

     

     

     

    8 chwila tylko dla mnie


     

  9. must have – prawie jak śniadanie do łóżka. Uwielbiam kiedy mogę zjeść przygotowane przez kogoś innego, a szczególnie przez mojego M. Takie przygotowane przez mojego M. smakuje dużo lepiej. Mogłabym tak codziennie.

     

     

     

    9 must have


     

  10. w torebce – a tu zaskoczenie. Uszyłam kosmetyczkę, taką dla siebie. W końcu po długim czasie, zrobiłam to. Szewc w podartych butach chodzi… już nie!

     

     

     

    10 w torebce


     

  11. poranek – tym razem musiałam sama je zrobić, ale było pyszne, trochę mniej zdrowe niż zwykle, trochę znowu gluten do mojej diety się wkradł. Cóż, nie dajmy się zwariować. Dieta, dietą, ale czasem trzeba zaszaleć o poranku.

     

     

     

    11 poranek


     

  12. mam ochotę na – zawsze na sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy. Taki robiony w domu, bez dolewania wody. ostatnio skusiliśmy się na sok w Grycanie. Do teraz jestem wściekła. Dolewają wody do niego! Za 16zł to jest przegięcie! Wniosek. domowy najlepszy.

     

     

     

    12 mam ochotę na


     

  13. dłonie – dłoni nie będzie. Dlaczego? Bo im poświęcam zbyt dużo czasu. Myje z trzydzieści razy dziennie i kremuję tyle samo. To już przesada, nawet jak dla mnie. Czas odpocząć od pielęgnacji dłoni i wygrzać się we wrześniowych promieniach, cudownego słońca.

     

     

     

    13 dlonie


     

  14. coś czarnego – pojawił się w domu już jakiś czas temu. Jest coraz większy i łobuzuje już maksymalnie. Wieczorne zabawy z nim to jest to. Mały, czarny i słodziutki. Diego, oczywista sprawa.

     

     

     

    14 coś czarnego


     

  15. jestem – usatysfakcjonowana, ciągle tworzę coś nowego. To dodaje mi energii na dalsze wyzwania. Dla mnie ta akcja nie kończy się na punkcie 15. Tak naprawdę to tylko początek wyzwań. Kobiety poświęcajmy sobie więcej czasu! Od dziś, od teraz, już!

     

     

     

    15 jestem


     

Na koniec chciałabym, podziękować za piękną akcję, sporą dawkę motywacji i inspiracji Natalii z rudego bloga.


Podobało się polub fanpage totolijo na fejsie, bądź zapisz się do newslettera i zyskaj dostęp do dodatkowych artykułów, konkursów i niespodzianek. Zapraszam również do komentowania :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Genialna akcja, nawet nie słyszałam o niej wcześniej… Niesamowicie podoba mi się Twoje podsumowanie:) I masz rację warto czasem poświęcić sobie choć kilka chwil, zadbać o siebie, od razu człowiek lepiej się czuje:) Uściski wielkie:)

    • Jestrudo organizuje teraz świetną akcję #zimowewyzwanie. No i ja #spełniaćmarzenia zapraszam na każde z nich ;)